Kurator Społeczny i szokujące sprawozdanie

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Kurator Społeczny i szokujące sprawozdanie

Postautor: margo777 » 23 paź 2020, 19:39

Dzień dobry.
Szukam pomocy, gdzie się da.
Mąż: Niebieska Karta, znęcanie się psychiczne nieudowodnione w Sądzie, dowody to moja szyta głowa po ranie tłuczonej zadanej przez męża, nagrania wyzwisk i kilka innych pośrednich, a reszta na przykład grożenie zabiciem, nasłaniem morderców nie do udowodnienia.
W 2019 pozew rozwodowy. Wszystko w trakcie. Po roku mąż modyfikuje stanowisko i chce, zeby dzieci mieszkały bo niego, bo ja według niego mam obniżone predyspozycje op-wych i wogóle wg niego jestem toksyczna i niedorozwinięta. Alimenty płaci, ja nie pracuję, bo wychowuję dzieci, najmłodsze ma 3 lata.
W skrócie: W 2019 roku w czerwcu wyjechałam z dziećmi na kilka dni, mąż poszedł na policję zgłosić uprowadzenie, policjant skontaktował się ze mną, poinformowałam o rychłym powrocie, mąż nie mógł zgłosić uprowadzenia, więc wymyślił, że głodzę dzieci, nie dbam o nie, nie karmię ich i wielokrotnie go zdradzałam. Zaręczam, ze kłamstwa.
Ale proceduralnie sprawa trafiła do Sądu, Sąd wysłuchał obu stron i poinformował mnie, że:
gdy do Sądu dochodzą sygnały, ze dzieciom może dziac się krzywda, ma prawo wysłać kuratora, by to sprawdził. Zaakceptowałam to.
W końcu w marcu 2020 pierwsze spotkanie z kurator.
Przyszła do nas 2 dni po wprowadzeniu do nowego mieszkania.
Międzyczasie kilka spotkań, rozmowy telefoniczne.
Niby wygląda wszystko dobrze, informuję p. kurator o wszystkim jak leci, język mi się nie rozwiązuje.
Tydzień temu skontrolowałam jej sprawozdania.
Nadal nie mogę pozbierać szczęki.
Kurator kłamie. Bezczelnie kłamie oraz przypisuje mi pobudki, wedle swojego widzimisię.
Pisze nieprawdę i przeinacza to, co jej powiedziałam. Sugeruje w wielu miejscach, że kłamię oraz przypisuje mi lekkomyślnośc na podstawie faktów, które nie istnieją, ale także na podstawie tego, ze stwierdziła, że lekkomyślnie skupuje meble i nie potrafię zarządzać budżetem domowym,
to napisała w sprawozdaniu, ale w karcie do której raczej Sędzie nie zagląda (?) napisała, że bardzo dobrze umeblowałam mieszkanie (wprowadziłam sie z dziećmi do pustego mieszkania)
W każdym razie, w karcie nadzoru zdarzyło się jej napisac kilka pozytywnych rzeczy, że dzieci mają ze mną dobry kontakt, że wydaje się, ze jestem o nie zatroskana, ale ewidentnie jej słowa w Sprawozdaniach wskazują, że stara się, aby mój mąż lepiej wypadał w nich niż ja.
M.in kłamie, że mąż płacił za zajęcia dzieci oraz za szkołę, mimo, że płaciłam od zawsze ja i nigdy nam nie brakowało na chleb (mam rachunki)
Kłamie, że nie stosuję ćwiczeń korekcyjnych syna, mimo, ze tych ćwiczeń zaleconych nie ma i nie miał, pisze że syn ma wady postawy, bo się urodził z przykurczem stóp, a syn wad postawy nie ma i z przykurczem się nie urodził.
Ale ewidentnie wielokrotnie pisze, że nie dbam o niepełnosprawne dziecko, mimo, ze moje dziecko nie ma i nie miało orzeczenia o niepełnosprawności. Jakby to sobie wyssała z palca. Temat, który wielokrotnie jej tłumaczyłam nie został przez nią zrozumiany, nie zadała mi w tej sprawie żadnego dodatkowego pytania, tylko napisała, ze to, co mówię jest niejasne i niespojne i sugeruje, że może być w rzeczywistości inaczej niż mówię.
Napisała, że majową wizytę w Urzędzie PRacy przełożyłam telefonicznie ze względu na wyjazd, co sugeruje że mam lekkomyslne podejście do rozwoju zawodowego i podjęcia pracy, mimo, że żadnej wizyty nie przekładałam tylko odbyła się ona telefinicznie, tak jak wszystkie wizyty w Urzędzie Pracy od marca ze względu na COVID.
W sprawozdaniach pominęła informację, że mam kika regałów książek dla dzieci, pomocy Montessori, które sama robiłam lub kiedys kupiłam oraz mnóstwo innych pomocy edukacyjnych, pominęła także informację, że od lat czytam książki pedagogiczne o rozwoju dzieci, zglębiam pedagogikę montessori i to, że uczęstnicze w kursach przez internet.
Kłamała, że mąż robił awantury z powodu moich wyjazdów, podkreślając to, a pomijając fakt, że robił awantury za wszystko.
Mąz pisze w dokumentach do Sądu, ze jest w stałym kontakcie z Kurator, co jeśli jest prawdą - bardzo zastanawia na czym ten kontakt polega, a jesli jest nieprawdą chcę to na piśmie.
Jest tego bardzo dużo, nie moge przecież wszystkiego napisać.
Chcę na Piśmie sprostowanie kłamst i niedomówień.
Chcę, zeby odpowiedć prostująca trafiła do Sądu, który prowadzi sprawę rozwodową, gdyż ze sprawozdań kurator wynika, że mam braki umysłowe:
jestem dla niej osoba wymagającą opieki i kierowania.
Boże, na jakiej podstawie wydaje takie opinie.
Na podstawie faktów, które nie istnieją.
Od wielu lat jestem samodzielna, do 2016 roku pracowałam stacjonarnie, potem do 2018 zdalnie, teraz nie pracuję tylko uczę się, wychowuję dzieci,
mam określony plan na przyszłość, wiem, co chcę robić, wiem, że najwazniejsze jest dla mnie wychowywanie dzieci i zdalna praca.
Wielokrotnie podkreśla, że nie chcę pracować. A ja chcę pracować tak, zeby nie musieć chodzić co chwilę na zwolnienia, bo dzieci są na zdalnym nauczaniu.
Przecież, gdybym znalazła pracę, nie mogłabym tego robić, bo od marca moje dziecko jest na zdalnym nauczaniu(?!)
Pytania
1. Rozmawiałam przez telefon z kurator zawodową, do której ta kurator społeczna składa sprawozdania.
2. W najbliższym możliwym czasie chcę spotkać się z nimi obiema.
3. POTRZEBUJĘ, aby kurator odwołała swoje kłamstwa do Sądu "rozwodowego"
4. Czy cokolwiek takiego praktykuje się?
5. Przez najbliższe 4 tygodnie nie mogę pojawić się na spotkaniu.
6. Chciałabym wysłać w tej sprawie Pismo do Kierownika Zespołu Kuratorów, do Sądu, do którego trafiają Sprawozdania oraz do Sądu Rozwodowego.
7. Czy ozmowa z Kurator zawodową, niebędącą Kierownikiem Zespołu cokolwiek zmieni?
8. Czy rozmowa rzeczywiście musi mieć miejsce?
9. Zależy mi, żeby sprostowanie było na Piśmie.
10. Czy Wy wszyscy sprawiacie miłych i empatycznych, a potem za plecami wbijacie nóż w plecy?
11. Kurator zaobserwowała, że dzieci są przeze mnie emocjonalnie zaopiekowane, że dobrze się ze mną czują, sa swobodne i nic nie wzbudza niepokoju.
Kurator został ustanowiony z art. 109.
Czy w tym przypadku nie zostały wyjaśnione niepokoje, ze dzieciom dzieje się krzywda ze mną?
12. Dlaczego Kurator musi interpretować moje decyzje, działania i słowa na moją niekorzyśc, mimo, że mogła mnie pokazać w jasnym świetle?

Pozdrawiam
margo777
 
Posty: 2
Rejestracja: 23 paź 2020, 16:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Kurator Społeczny i szokujące sprawozdanie

Postautor: Ultima » 26 paź 2020, 13:54

margo777 pisze:Dzień dobry.
Szukam pomocy, gdzie się da.
Mąż: Niebieska Karta, znęcanie się psychiczne nieudowodnione w Sądzie, dowody to moja szyta głowa po ranie tłuczonej zadanej przez męża, nagrania wyzwisk i kilka innych pośrednich, a reszta na przykład grożenie zabiciem, nasłaniem morderców nie do udowodnienia.
W 2019 pozew rozwodowy. Wszystko w trakcie. Po roku mąż modyfikuje stanowisko i chce, zeby dzieci mieszkały bo niego, bo ja według niego mam obniżone predyspozycje op-wych i wogóle wg niego jestem toksyczna i niedorozwinięta. Alimenty płaci, ja nie pracuję, bo wychowuję dzieci, najmłodsze ma 3 lata.
W skrócie: W 2019 roku w czerwcu wyjechałam z dziećmi na kilka dni, mąż poszedł na policję zgłosić uprowadzenie, policjant skontaktował się ze mną, poinformowałam o rychłym powrocie, mąż nie mógł zgłosić uprowadzenia, więc wymyślił, że głodzę dzieci, nie dbam o nie, nie karmię ich i wielokrotnie go zdradzałam. Zaręczam, ze kłamstwa.
Ale proceduralnie sprawa trafiła do Sądu, Sąd wysłuchał obu stron i poinformował mnie, że:
gdy do Sądu dochodzą sygnały, ze dzieciom może dziac się krzywda, ma prawo wysłać kuratora, by to sprawdził. Zaakceptowałam to.
W końcu w marcu 2020 pierwsze spotkanie z kurator.
Przyszła do nas 2 dni po wprowadzeniu do nowego mieszkania.
Międzyczasie kilka spotkań, rozmowy telefoniczne.
Niby wygląda wszystko dobrze, informuję p. kurator o wszystkim jak leci, język mi się nie rozwiązuje.
Tydzień temu skontrolowałam jej sprawozdania.
Nadal nie mogę pozbierać szczęki.
Kurator kłamie. Bezczelnie kłamie oraz przypisuje mi pobudki, wedle swojego widzimisię.
Pisze nieprawdę i przeinacza to, co jej powiedziałam. Sugeruje w wielu miejscach, że kłamię oraz przypisuje mi lekkomyślnośc na podstawie faktów, które nie istnieją, ale także na podstawie tego, ze stwierdziła, że lekkomyślnie skupuje meble i nie potrafię zarządzać budżetem domowym,
to napisała w sprawozdaniu, ale w karcie do której raczej Sędzie nie zagląda (?) napisała, że bardzo dobrze umeblowałam mieszkanie (wprowadziłam sie z dziećmi do pustego mieszkania)
W każdym razie, w karcie nadzoru zdarzyło się jej napisac kilka pozytywnych rzeczy, że dzieci mają ze mną dobry kontakt, że wydaje się, ze jestem o nie zatroskana, ale ewidentnie jej słowa w Sprawozdaniach wskazują, że stara się, aby mój mąż lepiej wypadał w nich niż ja.
M.in kłamie, że mąż płacił za zajęcia dzieci oraz za szkołę, mimo, że płaciłam od zawsze ja i nigdy nam nie brakowało na chleb (mam rachunki)
Kłamie, że nie stosuję ćwiczeń korekcyjnych syna, mimo, ze tych ćwiczeń zaleconych nie ma i nie miał, pisze że syn ma wady postawy, bo się urodził z przykurczem stóp, a syn wad postawy nie ma i z przykurczem się nie urodził.
Ale ewidentnie wielokrotnie pisze, że nie dbam o niepełnosprawne dziecko, mimo, ze moje dziecko nie ma i nie miało orzeczenia o niepełnosprawności. Jakby to sobie wyssała z palca. Temat, który wielokrotnie jej tłumaczyłam nie został przez nią zrozumiany, nie zadała mi w tej sprawie żadnego dodatkowego pytania, tylko napisała, ze to, co mówię jest niejasne i niespojne i sugeruje, że może być w rzeczywistości inaczej niż mówię.
Napisała, że majową wizytę w Urzędzie PRacy przełożyłam telefonicznie ze względu na wyjazd, co sugeruje że mam lekkomyslne podejście do rozwoju zawodowego i podjęcia pracy, mimo, że żadnej wizyty nie przekładałam tylko odbyła się ona telefinicznie, tak jak wszystkie wizyty w Urzędzie Pracy od marca ze względu na COVID.
W sprawozdaniach pominęła informację, że mam kika regałów książek dla dzieci, pomocy Montessori, które sama robiłam lub kiedys kupiłam oraz mnóstwo innych pomocy edukacyjnych, pominęła także informację, że od lat czytam książki pedagogiczne o rozwoju dzieci, zglębiam pedagogikę montessori i to, że uczęstnicze w kursach przez internet.
Kłamała, że mąż robił awantury z powodu moich wyjazdów, podkreślając to, a pomijając fakt, że robił awantury za wszystko.
Mąz pisze w dokumentach do Sądu, ze jest w stałym kontakcie z Kurator, co jeśli jest prawdą - bardzo zastanawia na czym ten kontakt polega, a jesli jest nieprawdą chcę to na piśmie.
Jest tego bardzo dużo, nie moge przecież wszystkiego napisać.
Chcę na Piśmie sprostowanie kłamst i niedomówień.
Chcę, zeby odpowiedć prostująca trafiła do Sądu, który prowadzi sprawę rozwodową, gdyż ze sprawozdań kurator wynika, że mam braki umysłowe:
jestem dla niej osoba wymagającą opieki i kierowania.
Boże, na jakiej podstawie wydaje takie opinie.
Na podstawie faktów, które nie istnieją.
Od wielu lat jestem samodzielna, do 2016 roku pracowałam stacjonarnie, potem do 2018 zdalnie, teraz nie pracuję tylko uczę się, wychowuję dzieci,
mam określony plan na przyszłość, wiem, co chcę robić, wiem, że najwazniejsze jest dla mnie wychowywanie dzieci i zdalna praca.
Wielokrotnie podkreśla, że nie chcę pracować. A ja chcę pracować tak, zeby nie musieć chodzić co chwilę na zwolnienia, bo dzieci są na zdalnym nauczaniu.
Przecież, gdybym znalazła pracę, nie mogłabym tego robić, bo od marca moje dziecko jest na zdalnym nauczaniu(?!)

Dzień dobry.
Na naszym forum obowiązują zasady ujęte w regulaminie. Jeśli chce Pani korzystać z forum, proszę się z nimi zapoznać i ich przestrzegać. Dotyczy to zarówno pisowni jak i netykiety.
Na wstępie dodam, że jako strona postępowania, nie ma Pani uprawnień kontrolnych w stosunku do kuratora. Jako strona postępowania, ma pani prawo wglądu do akt sprawy i zapoznania się z nimi.
Kurator, sporządzając sprawozdanie z wywiadu lub z przebiegu nadzoru, korzysta z różnych źródeł informacji. Najczęściej nie polega tylko na słowach osoby której dotyczy postępowanie, ale też weryfikuje informacje w innych źródłach. Ponadto korzysta z innych metod i technik. Sprawozdania zawierają informacje, które kurator uzyskuje z różnych źródeł informacji. Jeśli uzyska istotną informację, uwzględnia ją w sprawozdaniu. Ma również prawo uwzględniać własne wnioski i obserwacje.
Z tego względu może się tak zdarzyć, że jako osoba której dotyczy postępowanie, czytając informacje o własnej rodzinie, ma Pani przekonanie, że sytuacja wygląda inaczej, niż zostało to opisane. Jednak jest to subiektywne spojrzenie.
margo777 pisze:Pytania
1. Rozmawiałam przez telefon z kurator zawodową, do której ta kurator społeczna składa sprawozdania.
2. W najbliższym możliwym czasie chcę spotkać się z nimi obiema.
3. POTRZEBUJĘ, aby kurator odwołała swoje kłamstwa do Sądu "rozwodowego"
4. Czy cokolwiek takiego praktykuje się?

Jeśli postępowanie toczy się w Sądzie Okręgowym i nadzór został zastosowany w trybie zabezpieczenia na czas trwającego postępowania, to sprawozdania kuratora są przesyłane do tego sądu. Jeśli nadzór dotyczy postępowania które toczyło się w Sądzie Rejonowym i Sąd na podstawie art. 109 zastosował środek w postaci stałego nadzoru kuratora, sprawozdania kuratora sporządzane są do Sądu, do Wydziału Rodzinnego Sądu Rejonowego. Jeśli zależy Pani na zweryfikowaniu pewnych kwestii, ma Pani możliwość przedstawienia Sądowi dowodów, dokumentów, świadków itp. na potwierdzenie Pani stanowiska w sprawie o rozwód.
Aby uniknąć kwestii spornych, warto na bieżąco rozmawiać z kuratorem, wyjaśniać sprawy, upewniać się, czy została Pani tak zrozumiana, jak Pani oczekiwała. Jeśli posiada Pani istotne dokumenty, na potwierdzenie własnych spostrzeżeń, także może je Pani przedstawić kuratorowi. Dodam, że praca wykonywana przez kuratora, nie polega na ścisłym notowaniu tego co Pani oczekuje i przesyłania Sądowi. Kurator nadal będzie zbierał informacje z innych źródeł i zamieszczał je w sprawozdaniu, nawet, jeśli Pani zdaniem, będą mijały się z prawdą.
margo777 pisze:5. Przez najbliższe 4 tygodnie nie mogę pojawić się na spotkaniu.
6. Chciałabym wysłać w tej sprawie Pismo do Kierownika Zespołu Kuratorów, do Sądu, do którego trafiają Sprawozdania oraz do Sądu Rozwodowego.
7. Czy ozmowa z Kurator zawodową, niebędącą Kierownikiem Zespołu cokolwiek zmieni?
8. Czy rozmowa rzeczywiście musi mieć miejsce?

Zawsze warto rozmawiać. Na początek warto zacząć od rozmowy z kuratorem społecznym.
margo777 pisze:9. Zależy mi, żeby sprostowanie było na Piśmie.
10. Czy Wy wszyscy sprawiacie miłych i empatycznych, a potem za plecami wbijacie nóż w plecy?

Jeśli posiada Pani dowody na potwierdzenie swoich słów, warto je przedstawić kuratorowi, aby miał możliwość zweryfikowania informacji jakie zawarł w sprawozdaniu. Pytanie nr 10 może zostać uznane za niezgodne z regulaminem forum. Proszę się zastanowić, czy przychodzi Pani aby otrzymać pomoc, czy po to aby nas obrażać.
margo777 pisze:11. Kurator zaobserwowała, że dzieci są przeze mnie emocjonalnie zaopiekowane, że dobrze się ze mną czują, sa swobodne i nic nie wzbudza niepokoju.
Kurator został ustanowiony z art. 109.
Czy w tym przypadku nie zostały wyjaśnione niepokoje, ze dzieciom dzieje się krzywda ze mną?
12. Dlaczego Kurator musi interpretować moje decyzje, działania i słowa na moją niekorzyśc, mimo, że mogła mnie pokazać w jasnym świetle?

Pozdrawiam

Sąd ustanawiając nadzór kuratora, kieruje się dobrem dzieci i to dzieci są podmiotem prowadzonego postępowania wykonawczego. Warto na bieżąco dopytać kuratora, czy ma zastrzeżenia, czy może są sprawy w których mogłaby Pani zrobić coś inaczej, dla dobra Pani dzieci.
Pozdrawiam serdecznie.
Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym. Phil Bosmans.
Awatar użytkownika
Ultima
Admin
Admin
 
Posty: 1332
Rejestracja: 01 mar 2008, 20:58
Lokalizacja: UE
Podziękował : 730 razy
Otrzymał podziękowań: 485 razy

Re: Kurator Społeczny i szokujące sprawozdanie

Postautor: margo777 » 26 paź 2020, 14:56

Dziękuję za odpowiedź,
przepraszam, oczywiście, że nie chcę nikogo obrażać,
chciałam pytaniem numer 10 uwidocznić, że to właśnie zrobiła pani Kurator,
słowa sprawozdań oparła na kłamstwach męża, który stosował wobec mnie przemoc psychiczną, ekonomiczną, fizyczną i seksualną także, a najprawdopodobniej uznała, że on mówi prawde, a ja kłamię, ponieważ na każdym kroku w sprawozdaniu insynuowała mi krętactwa i podważała moje słowa nie pytajac nawet o dowody na poparcie moich twierdzeń.
Mam stos dowodów i inaczej bym sie przygotowała do rozmów z nią, jeślibym wiedziała, ze mam do czynienia z osobą, która fałszuje informacje.
TAK. Możecie mnie za to stąd wyrzucić, ale ona sfałszowała większość informacji, które jej podałam, ponieważ je wyssała z palca.
MAM dowody na potwierdzenie moich słów.
Najstraszniejsze jest to, że skoro Kurator składał ślubowanie jego słowa sa traktowane prawie tak jak słowa PAPIEŻA - nieomylny, a to błąd :evil:
margo777
 
Posty: 2
Rejestracja: 23 paź 2020, 16:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość