Przed cięzkim rozwodem. Widzenia z dzieckiem przy kuratorze.

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Przed cięzkim rozwodem. Widzenia z dzieckiem przy kuratorze.

Postautor: siodemka » 13 kwie 2013, 15:15

Witam.
Prosze o pomoc.
Jestem z mężem przed rozwodem a po pierwszej rozprawie na której sąd ustalił widzenia ojca z dzieckiem w każdy pierwszy weekand miesiąca w soboty i niedziele od godz 11 do 13 oraz od 16 do 18.
Na tej rozprawie nie byłam gdyż dziecko mi zachorowało a na rozprawę musiałabym dojechać aż 500km w jedną stronę. Na kolejną pojadę.
Napisałam do sądu pismo, że zgadzam się na spotkania dziecka z ojcem w ustalonych dniach i godzinach ale tylko w mojej obecności lub obecności mojej mamy gdybym akurat pracowała (pracuję od niedawna i nie mam możlowości wzięcia wolnego a czasem wypada mi duzyr w weekandy).
Odpowiedzi nie dostałam, podejrzewam że dopiero na rozprawie sąd cokolwiek orzeknie.
Dzisiaj miało odbyć się pierwsze spotkanie ojca z dzieckiem.
Poprosił o zmianę terminu na drugi weekand ze wzgledu na pogode i się zgodziłam jednak zastrzegłam że w sobotę pracuję więc spotkanie odbędzie sie u mnie w domu w obecności mojej mamy a spotkanie w niedzielę odbędzie sie przy mnie i wtedy możemy wyjśc z dzieckiem nawet na cały dzień.
Dzisiaj okazało się że mąz (mimo wczesniejszej zgody) nie chce wejsc do mieszkania i żada by moja mama ubrała dziecko i mu je zniosła pod klatkę. Zwolniłam sie z pracy na 2 godz i pojechałam do domu. Przyjechała policja itd

Rzecz w tym że dziecko ma 11 miesięcy, nie widziało ojca od 3 m-cy a wcześniej ojciec dziecka nie interesował się nim (przez 8 m-cy wspólnego mieszkania) co tez było jednym z powodów mojego odejścia od niego, jak miałam dać mu dziecko które go nie zna i prawdopodobnie by sie przestraszyło że jakiś "obcy" pan je zabiera?
Nie chce mu bronić kontaktów z dzieckiem ale przeciez tu chodzi o jej dobro? o jej psychikę? on nawet nie wie kiedy ona je, czym i jak lubi się bawic? Pozatym mąż groził mi że zabierze mi dziecko i ja powaznie sie obawiam że ja uprowadzi. Wiem, że pali mariuchuanę, wiem że pije alkohol, boję się że zrobi dziecku krzywdę.

Kolejne widzenie odbędzie się na 3 dni przed rozprawa. Gdzie i jak mam pisac by mąż mógł się widziec z dzieckiem ale w obecnosci kuratora? boję sie że on jej zrobi krzywdę a przeciez ona jest malutka, cała jej psychika dopiero się kształtuję. Prosze o pomoc.
siodemka
 
Posty: 1
Rejestracja: 13 kwie 2013, 14:59
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: jazen » 15 kwie 2013, 14:38

Musisz złożyć pismo o zmianę sposobu kontaktów do Sądu , który prowadzi sprawę rozwodową .
jazen
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 57
Rejestracja: 03 lis 2011, 11:57
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Postautor: tulipanna555 » 16 kwie 2013, 17:56

Do Sądu Okręgowego który prowadzi sprawę aby ustanowić kontakty ojca z dzieckiem z udziałem kuratora. W Twoim przypadku są ustanowione w trybie zabezpieczenia więc musisz pisac o zmianę i jak chcesz zeby to było zmienione, np. w Twoim miejscu zamieszkania z udziałem kuratora, albo w Jego miejscu zamieszkania z udziałem kuratora. ¯ądasz obecności kuratora, będziesz musiała ponieść koszty tego udziału, chyba, że Sąd zwolni Cie z tych kosztów i "przerzuci" je na Skarb Państwa.
Nie ma bardziej stronniczego świadka i okrutniejszego oskarżyciela niż sumienie dręczące każdego z nas - Polipiusz
tulipanna555
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 338
Rejestracja: 23 lip 2011, 8:45
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron