jak napisać pismo do sądu o kuratora dla dziecka

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

jak napisać pismo do sĄdu o kuratora dla dziecka

Postautor: tomek1979 » 13 lut 2013, 17:44

dzień dobry mam pytanie jak trzeba sformułować pismo do sądu o przyznanie kuratora dla dziecka które ma skończone 17 lat i mamy podejrzenia że bierze jakieś narkotyki nie wraca na noc do domu opuściła się w nauce do szkoły praktycznie nie chodzi pyskuje nauczyciela niema z nią nieraz kontaktu
tomek1979
 
Posty: 3
Rejestracja: 13 lut 2013, 17:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: jarosj » 13 lut 2013, 18:09

Admin, przenieś. Tomek, pomyliłeś działy.
Pisma nie trzeba jakoś specjalnie "formułować". Jeżeli dziecko nie ma ukończonych 18 lat, to trzeba poinformować o jego niewłaściwych zachowaniach właściwy Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego.
Natomiast jeżeli chodzi o narkotyki, to o fakcie ich używania należy poinformować, też bez specjalnego formułowania, właściwego dzielnicowego, właściwego Komisariatu Policji, lub od razu złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, bo o takim tu mówimy.
I Tomek na przyszłości - w podstawowym zakresie, ale zasady pisowni obowiązują także tu. Wiesz, początek zdania duża litera, koniec z kropką, i takie tam kosmetyczne drobiazgi. Z szacunku dla tych, co zechcą przeczytać.
Awatar użytkownika
jarosj
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2588
Rejestracja: 02 gru 2005, 21:05
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 39 razy

Postautor: tulipanna555 » 13 lut 2013, 18:31

Polecam również w domu wykonać córce badania na obecność środków odurzających (można takie kupić w aptece, kosztują niewiele). I szukać terapeuty uzależnień, psychologa. To tak do czasu zanim Sąd ewentualnie zastosuje środki wychowawcze
Nie ma bardziej stronniczego świadka i okrutniejszego oskarżyciela niż sumienie dręczące każdego z nas - Polipiusz
tulipanna555
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 338
Rejestracja: 23 lip 2011, 8:45
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postautor: tomek1979 » 13 lut 2013, 18:59

---------- 17:47 13.02.2013 ----------

Dziękuje bardzo za odp.i przeprasza za nie poprawną formę pisowni,ale to już są nerwy na bezradność swoja żeby jakoś pomóc dziecku.Wczoraj małżonka dzwoniła na policje to w sumie po za tym że dostaliśmy koleiny tel kontaktowy to zostaliśmy odesłani z kwitkiem,bo jeden pan policjant powiedział że jest już dorosła i możemy tylko zgłosić zaginięcie dziecka na komisariacie jak nie wróci do 22 do domu co można zrobić jeszcze w takiej sytuacji.Poza zgłoszeniem na policji zaginięcia dziecka,bo już nie wiemy co możemy zrobić i gdzie szukać pomocy.Jak byliśmy na rozmowie w ośrodku uzależnień pani terapeutka poradziła nam żebyśmy postarali się o kuratora przez sąd rodziny lub przymusowe leczenie odwykowe

---------- 17:59 ----------

Proszę pana kupiliśmy testy na narkotyki ale córka nie chciała ich wykonać,zrobiliśmy je ale dopiero po czterech dniach i niby nic nie wykazały, a córka twierdzi że nic nie bierze i że po prostu jej czepiamy,a jak z nią rozmawialiśmy na temat żeby poszła do ośrodka się leczyć to powiedziała że dobrze a za 2 godz uciekła przez okno z domu i niema jej do tej pory,co możemy zrobić prócz zgłoszenia na policje zaginięcia córki bo już nie wiemy jak już do niej dotrzeć.Mamy jakąś możliwość prawną żeby ją zmusić doleczenia odwykowego proszę o jakąś podpowiedz,co możemy jeszcze zrobić w tej sytuacji
tomek1979
 
Posty: 3
Rejestracja: 13 lut 2013, 17:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 13 lut 2013, 19:56

Nie ma czegoś takiego jak przyznanie kuratora - bo tak. Objecie nadzorem wiąże się z wszczętym postępowaniem wychowawczym , opiekuńczym lub poprawczym jednak w stosunku do osoby która ukończyła 17 lat bardzo wątpię czy sąd rodzinny zdąży cokolwiek zrobić. Niestety macie Państwo problem. Pozostaje droga karna lub wożenie dziecka od specjalisty do specjalisty od ośrodka do ośrodka. Na początek proponuje samemu udać sie do takowego i przedstawić problem, z nim uzgodnić dalszy tok działania. Jeśli córka wpadła w narkotyki czekają was lata terapii, nerwów i kosztów. Niestety uzależnienie to okropność wyjście z tego jest bardzo trudne, nawet rok terapii może nie przynieść rezultatów.
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: jarosj » 13 lut 2013, 19:58

Niestety Tomek, opisywana przez ciebie sytuacja nie jest z gatunku tych, do których odnoszą się proste rady. Domyślam się, że opisujesz nam jakiś etap dłuższego procesu. Powoli, nie wiem dla czego, ale straciliście kontakt z córką.
Jeżeli zrobiliście jej testy i nic nie wyszło, to też nie macie żadnego dowodu na to, że z narkotykami mamy do czynienia, a wręcz jest dowód, że nie.
Czy córka ma 17, czy 18 lat, to jeżeli zaginęła, to należy to zgłosić na policję i tu wam dobrze poradzono.
Kurator rodzinny, w wypadku 17 letniego dziecka, które za chwilę skończy 18 lat, moim zdaniem nie jest dobrym pomysłem. Bo kiedy córka te 18 lat skończy, to kurator rodzinny zakończy swoje działania.
Cóż Tomek, nie rozwiążesz tutaj swojego problemu. Bo tutaj problemem są twoje kontakty z córką. Brak porozumienia, jakaś nienawiść, czy przynajmniej niechęć, nie wiem czy z obu stron. A na publicznym forum, raczej swoich intymnych spraw rodzinnych nie rozwiążesz. Pomyśl, gdzie to się zaczęło i dlaczego. Są czasami (może nawet częściej) sytuacje, kiedy rozwiązania sądowo - siłowe, nie zdadzą rezultatu. Szczególnie, jeżeli córka jest już prawie pełnoletnia.
Awatar użytkownika
jarosj
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2588
Rejestracja: 02 gru 2005, 21:05
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 39 razy

Postautor: tulipanna555 » 13 lut 2013, 20:31

Jarosj, nadzór kuratora jest środkiem, który może trwać do 21-go roku życia. Ale prawdą jest, że Sądy raczej rzadko wobec 17-latków stosują nadzór. Raczej umarzają postępowanie wyjaśniające. Tomku, jeżeli córka bywa agresywna, grozi samobójstwem etc etc. możecie także umieścić ją w szpitalu psychiatrycznym i zostawic na leczenie zamknięte, albo zawieźć na obserwację do szpitala psychiatrycznego na oddział uzależnień dla dzieci i młodzieży, tam ją przebadają i orzekną co dalej potrzeba zrobić. W przypadkach silnych uzależnień można też próbować ubezwłasnowolnienia, wtedy badają ją biegli lekarze i Sąd Okręgowy decyduje na podstawie ich wyników czy zachodzą przesłanki do ubezwłasnowolnienia. Ale póki co, przysługuje Wam władza rodzicielska, więc możecie ją umieścić w szpitalu albo ośrodku leczenia uzależnień. Ale w ośrodkach leczenia uzależnień chyba oczekują zgody na podjęcie terapii od uczestnika.
Nie ma bardziej stronniczego świadka i okrutniejszego oskarżyciela niż sumienie dręczące każdego z nas - Polipiusz
tulipanna555
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 338
Rejestracja: 23 lip 2011, 8:45
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postautor: tomek1979 » 13 lut 2013, 21:44

Dziękujemy bardzo za poradę na pewno skorzystamy pozdrawiamy
tomek1979
 
Posty: 3
Rejestracja: 13 lut 2013, 17:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości

cron