nadzór kuratora nad kon taktami

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

nadzór kuratora nad kon taktami

Postautor: aga66 » 23 cze 2011, 16:22

Witam . Jest ustalony nadzór kuratora nad kontaktami ojca z córką . Nadzór wykonywany jest przez kuratora społecznego . Oczywiście kontroluje go kurator zawodowy. Odbywa sie to tak ,że kurator ma co 3 miesiace sporządzać raport z informacją czy spotkania sie odbyły. W 2010 dziecko zostało pogryzione dotkliwie przez psa kiedy przebywało pod opieką ojca. Kurator społeczny sporządził z tego notatkę a kurator zawodowy się z nią zapoznał. Czy w związku z tym kurator zawodowy powinien zawiadomić sąd rodzinny np poprzez wniosek czy nie doszło do zaniedbania ? Czy tez powinien był wykonać inne czynności ? Czy też powinna wystąpić o to prokuratura, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie ?
aga66
 
Posty: 11
Rejestracja: 18 cze 2008, 11:37
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kesey » 23 cze 2011, 21:25

Witam,

Przede wszytkim wątpliwe jest orzeczenie o nadzorze nad kontaktami- ni to pies ni to wydra (o ile się orientuję takie orzeczenia nie mają podstaw prawnych). Ani to nadzór rozumiany jako ingerencja w sposób wykonywania władzy rodzicielskiej, ani to obecność kuratora przy kontaktach rodzica z dzieckiem, więc jak coś jest "od czapy" to niespecjalnie wiadomo co się w ogóle z tym robi. Zatem kurator powinien wyłącznie przyjąć do wiadomości, że taki fakt miał miejsce.

Trudno domniemywać co zadziało się w sprawie, ale jeśli zapoznał się z notatką kurator zawodowy to pewnie zapoznał się z nią również sąd. Nieszczęśliwy wypadek wydarzyć się może każdemu, a jeśli uważasz, że był on konsekwencją ewidentnych zaniedbań i potrafisz to wykazać to masz prawo do wystąpienia z wnioskiem o zmianę sposobu uregulowania kontaktów ojca z dzieckiem. Zresztą z wnioskiem takim masz prawo wystąpić także wówczas, gdy nie jesteś w stanie niczego wykazać, ale wówczas będzie on tylko sztuką dla sztuki.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy

Postautor: aga66 » 23 cze 2011, 21:57

Witaj. Hm , to że taka forma nadzoru jest wątpliwa to wiem. Ale sądy ją zasądzają.
Wniosek o zmianę kontaktów ? Ok. Ale mnie zastanawia jeden fakt.

Jest też art 572 kpc który dość wyraźnie wskazuje jak powinien zachować się urzędnik ( np. szkoła) w takim wypadku. Podam przykład . Ojciec przyszedł do szkoły z pismem pt,, dziecku dzieje sie krzywda , ratujmy je". Szkoła z urzędu wystąpiła do Sądu Rodzinnego o wgląd w wychowanie. Czyli zachowała się prawidłowo.
W przytoczonej na wstępie informacji o kuratorze zastanawiam się dlaczego on nie wystąpił do sądu tak jak szkoła , ponadto art 572 mówi ,iż ona powinna być wszczęta z urzędu . Gdzie jest błąd?

Wiem ,ze jesteś kuratorem . Ale nie chodzi mi o ciskanie gromów na kuratora tylko o procedurę . Bo jeśli szkoła potrafi to chyba tym bardziej powinien nad tym czuwać nadzór.
aga66
 
Posty: 11
Rejestracja: 18 cze 2008, 11:37
Lokalizacja: warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kesey » 23 cze 2011, 23:07

Szkoła jest organem zewnętrznym i na zasadzie art. 572 kpc. informuje sąd o okolicznościach mogących świadczyć o wystąpieniu okoliczności mogących stanowić zagrożenie dla dobra dziecka, a sąd dokonuje wglądu w sytuację małoletniego (najczęściej poprzez wywiad kuratora sądowego), a następnie podejmuje merytoryczną decyzję.
Kurator natomiast okresowo przedstawia sądowi teczkę nadzoru i jest to wystarczające, zwłaszcza przy takim orzeczeniu które jest dokładnie tym, o czym pisałem uprzednio (dlatego już we wcześniejszym poście wyraziłem przypuszczenie, iż sąd najprawdopodobniej zapoznał się z tą informacją). Skoro sąd nie uznał na tej podstawie, iż zachodzą przesłanki do wydania zarządzeń opiekuńczych z urzędu to jest to jego niezawisła decyzja, podobnie jak ta o wydaniu orzeczenia o nadzorze nad kontaktami rodzica z dzieckiem. Jednocześnie, potwierdzam swoje stanowisko wyrażone w poprzednim poście- jako strona postępowania masz nieograniczone możliwości w zakresie inicjowania postępowania sądowego i artykułowania swych różnorodnych oczekiwań.
.
O sprawie rozmawiaj proszę z konkretnym kuratorem i konkretnym sędzią prowadzącym tą sprawę, gdyż nie znając jej nikt poza tymi osobami nie jest w stanie udzielić Ci miarodajnych informacji. Dodatkowo wspominasz jeszcze, że w Prokuraturze toczy się jakieś dochodzenie w sprawie pogryzienia, więc od jego wyników uzależnione jest ustalenie kto ponosi odpowiedzialność za zaistnienie tego zdarzenia. Czy właściciel psa, który nie zabezpieczył go odpowiednio, czy też inna osoba. W tej sytaucji decyzje sądu mogą być ściśle powiązane z wynikami dochodzenia i uznaniem konkretnej osoby za winną bądź niewinną zarzucanego jej czynu, a na obecnym etapie po prostu przedwczesne (winnym jest ten, który zostaje skazany prawomocnym wyrokiem).
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron