Jak rozwiązać problem...

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Jak rozwiĄzać problem...

Postautor: ?ukasz1508 » 12 maja 2011, 19:02

Witam!!!!
Moi drodzy potrzebuję porady.
Opis problemu: 19-latek, ofiara przemocy w rodzinie, sprawca to ojciec, stosuje on przemoc fizyczną i psychiczną (fizyczna – widoczne siniaki, zranienia na ciele; psychiczna wiadomo…), aktualnie 19-latek wyrzucony przez ojca z domu (nocuje w rowach melioracyjnych). Został wyrzucony z mieszkania, gdyż odmówił ojcu picia z nim alkoholu. Sprawca przemocy znęcał się również nad matką 19-latka, która od 2 lat nie żyje. 19-latek znajduje się pod silnym wpływem ojca, wyklucza możliwość złożenia doniesienia na policję, czy też do prokuratury (twierdzi, że kiedyś będzie musiał wrócić do domu i nie będzie robił sobie większych problemów od tych, które ma). Policja, którą powiadomiłem o zaistniałej sytuacji, tj., że wobec 19-latka stosowana jest przemoc fizyczna i psychiczna, że został wyrzucony z domu – odmówiła interwencji (założenia Niebieskiej Karty sprawcy przemocy), gdyż cyt „fakt stosowania przemocy musi zostać zgłoszony przez ofiarę”.
Co jeszcze można zrobić, aby pomóc chłopakowi? Dodam, że rodzina ma kuratora, ale… z uwagi na fakt, że czytają posty również inne osoby, tj. nie kuratorzy nie będę się wypowiadał na ten temat. Każdy kurator po spójniku „ale” sam sobie dopisze dalszą treść.
Pozdrawiam!
Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich. - Cyceron
?ukasz1508
 
Posty: 38
Rejestracja: 26 mar 2010, 23:36
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 12 maja 2011, 19:58

rodzina ma kuratora ...ale jakiego ? ktoś ma wyrok czy to jest nadzór ?
Tak czy siak wymaga to znacznej pracy przy udziale jeszcze przynajmniej OPS-u .
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: ?ukasz1508 » 13 maja 2011, 12:22

Co miałem na myśli pisząc "rodzina ma kuratora"
Chłopak nadzór Nw (sprawy szkolne)
Ojciec nadzór Alk (leczenie stacjonarne - odbyte)
Co do OPS-u - działania zostały podjęte, a raczej zostaną podjęte. OPS chce poszukać mieszkanie. Pytanie jak chłopak się utrzyma...
Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich. - Cyceron
?ukasz1508
 
Posty: 38
Rejestracja: 26 mar 2010, 23:36
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 13 maja 2011, 16:46

też z OPS-u ...miejmy nadzieję , że chwilowo .... jak sie uczy może wystąpić o alimenty na siebie od rodziców .
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: JustynaB » 14 maja 2011, 9:06

Ja skierowałabym chłopca do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, nawiązała współpracę z OPS-em, z Punktem Konsultacyjnym dla Bezdomnych.
A jeżeli chodzi o procedurę Niebieskiej Karty, to chyba teraz po zmianie Ustawy o Przeciwdziałaniu Przemocy w Rodzinie, nie trzeba na jej uruchomienie zgody osoby pokrzywdzonej.
Przecież do tego m.in. miała zmierzać zmiana tejże ustawy, aby ofiara znalazła się pod większą ochroną, w tym poprzez uruchomienie procedury Niebieskiej Karty na podstawie informacji świadczących o występowaniu przemocy, uzyskanych z innych źródeł, nie tylko od samej ofiary, która najczęściej jest zastraszona przez oprawcę, poza tym związana z nim emocjonalnie, przez co ma opory, aby działać przeciwko niemu.
Awatar użytkownika
JustynaB
 
Posty: 28
Rejestracja: 13 maja 2011, 19:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: ?ukasz1508 » 14 maja 2011, 10:10

Dzięki za wszystkie rady!!!
Jak coś jeszcze przyjdzie Wam do głowy dajcie znać. Trzeba pomóc chłopakowi. Szkoda tylko, że kolejny raz "papierki mówią swoje" a "życie swoje". Załatwiłem chłopakowi tymczasowe miejsce w ośrodku (przynajmniej tam znalazłem osoby chętne do pomocy, które przejawiają minimum empatii). P.S. wnerwia mnie to, że drogą oficjalną nic nie można załatwić w sensie "teraz i natychmiast". Ofiara przemocy pozostaje kolejny raz w starciu ze sprawcą, osobą przegraną. Nic i nikt nie może na to poradzić. Czy to nie jest kompromitacja wymiaru SPRAWIEDLIWO¦CI?. I na koniec jeszcze jedno... jak się chłopak zabije, albo zabije go ojciec, albo stanie się coś "tragicznego" ciekawy jestem kto za to odpowie. Pojawi się TV i wszyscy będą się tłumaczyć, a raczej uprawiać popularny ostatnimi czasy sport o nazwie "SPYCHOLOGIA".
Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich. - Cyceron
?ukasz1508
 
Posty: 38
Rejestracja: 26 mar 2010, 23:36
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: JustynaB » 14 maja 2011, 10:20

Niestety drogi kolego obawiam się, że w razie tragedii, to najpierw będą sprawdzać, co kurator poczynił w tej sprawie.
Smutne, ale prawdziwe!
Ale z twoich wypowiedzi wynika, że chyba sobie nie możesz mieć nic do zarzucenia. Toczysz dzielnie ten swój kamień pod górę...
Trzymam kciuki :)
Awatar użytkownika
JustynaB
 
Posty: 28
Rejestracja: 13 maja 2011, 19:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron