Co dalej z kuratorami rodzinnymi?

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Postautor: noelka » 24 sty 2011, 14:40

A tak swoją drogą, to chętnie poznałabym argumenty zdeklarowanych przeciwników połączenia obu pionów kurateli. Piszcie proszę! Może nie zdaję sobie sprawy z jakichś negatywnych aspektów takiego połączenia - chętnie poczytam inne punkty widzenia.
noelka
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 40
Rejestracja: 04 cze 2007, 12:56
Lokalizacja: Dolny ?ląsk
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kropka » 24 sty 2011, 19:09

Elfaf, to już :crazy: 3 lata??? Noelko. Poczytaj Forum, kilka lat temu toczyła się - o ile dobrze pamiętam - taka dyskusja. Trzeba poszperać w jego (Forum) zawartości. Pozdrawiam serdecznie
Koty i kobiety zawsze robią to, co chcą, więc psy i mężczyźni powinni się z tym pogodzić:)
Awatar użytkownika
kropka
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 824
Rejestracja: 26 kwie 2005, 18:00
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 635 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Postautor: agawe » 24 sty 2011, 19:33

Witam!
Należę do grona przeciwników łączenia pionów kurateli. Przede wszystkim z powodu ogromu zadań kuratora. Kurator wykonuje swoje czynności na podstawie określonych przepisów prawa, które "mają tendencje" do częstych zmian, nie mówiąc już o interpretacjach tych przepisów, które mogą być sprzeczne ze sobą i notorycznie się zmieniać.
Jestem kuratorem dla dorosłych i często nie nadążam za tymi zmianami. Nie wyobrażam sobie konieczności "ogarniania" jeszcze spraw związanych z kuratelą rodzinną.
Na pewno nie sprzyjałoby to rzetelnej pracy.
¯eby robić coś w miarę dobrze potrzebna jest specjalizacja.
Moim zdaniem potwierdzeniem tej tezy jest powszechna "niemoc" adwokatów, którzy nie mają formalnych specjalizacji i dlatego tak trudno otrzymać od nich fachową pomoc prawną.
Co do uwagi, że dozorowani dostrzegają odmieność pracy kuratorów, to całkowicie się z nią zgadzam. Natomiast nie uważam, aby miałoby to być argumentem za łączeniem pionów.
Każdy kurator pracuje inaczej, ma inny temperament i każdy ma inny wpływ na podopiecznego.
Jedni skazani wymagają "twardej ręki", inni natomiast pozytywnego wzmacniania. Jedni kuratorzy lepiej sprawdzają się w tym pierwszym zadaniu, inni - w tym drugim.
Ale to, że skazany ma do czynienia z róznymi kuratorami i to w jedym pionie kurateli, podyktowane jest często względami formalnymi.
Nie ma żadnej gwarancji, że połączenie pionów zapewni przez długi czas tego samego kuratora (a zresztą czy to jest "zdrowe"?).
Podobnie jak Kropka myślę, że jeżeli są dobre relacje między kuratorami różnych pionów, to i wspólpraca jest bardzo dobra - a "co dwie głowy, to nie jedna" :)
Pozdrawiam :)
agawe
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 208
Rejestracja: 20 lis 2008, 23:21
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia

Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość