wypalenie

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

wypalenie

Postautor: lala3824 » 03 lis 2010, 17:34

Witam, jestem kuratorem społecznym od ponad 5 lat i od pewnego czasu czuje "wypalenie kuratorskie", brak mi tzw. zapalnika, brak mi chęci, to wypalenie spowodowało opóźnienia w sprawozdaniach, i dodatkowo mam same nadzory alk, które pogarszają mój stan, przytłaczają bo są to nadzory w których nie wiele da się zrobić bez chęci nadzorowanych. W związku z tym mam pytanie jak walczyć z moim wypaleniem? czy jest to oznaka by zakończyć kuratorstwo?
lala3824
 
Posty: 7
Rejestracja: 03 lis 2010, 17:17
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 03 lis 2010, 20:41

owszem . Jednak przed rezygnacją pogadałbym z zawodowym i poprosił o zmianę nadzorów właśnie z tego powodu .
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Re: wypalenie

Postautor: Orange » 04 lis 2010, 19:44

lala3824 pisze:Witam, jestem kuratorem społecznym od ponad 5 lat i od pewnego czasu czuje "wypalenie kuratorskie", brak mi tzw. zapalnika, brak mi chęci, to wypalenie spowodowało opóźnienia w sprawozdaniach, i dodatkowo mam same nadzory alk, które pogarszają mój stan, przytłaczają bo są to nadzory w których nie wiele da się zrobić bez chęci nadzorowanych. W związku z tym mam pytanie jak walczyć z moim wypaleniem? czy jest to oznaka by zakończyć kuratorstwo?


Witaj,
Moim zdaniem przykłady, które podałaś/eś są skutkiem czegoś, nie przyczyną. Może warto zastanowić się nad ich źródłem – co stało się „po drodze”, co je tak naprawdę spowodowało?
Wiesz to tak, jak z gorączką - ona nie jest przyczyną, ona jest skutkiem tego, że coś złego dzieje się w naszym organizmie, jeśli chcemy wyzdrowieć nie wystarczy „zbić gorączki”…Szukaj źródła w sobie, nie na zewnątrz…
Spec od stresu H. Selye powiedział „istotne nie jest to, co się z nami dzieje, ale to, jak to odbieramy”.Moim zdaniem tu tkwi „klucz”. To Ty dokonujesz interpretacji, oceniasz.
"Nic nie jest dobre lub złe, jeno myślenie czyni je takim" W. Szekspir

Piszesz, że nadzory Alk przytłaczają Cię – ktoś, kto inaczej będzie patrzył/oceniał/interpretował może powie „Nadzór, jak nadzór”, albo „Wolę Alk-i, przytłaczają mnie Opm-y”.

Uważam, że jesteś krok do przodu – zdałaś/eś sobie z czegoś sprawę, teraz ważne, co zechcesz z tym zrobić? Nie odpowiem Ci czy to jest oznaka, by zakończyć kuratorstwo – na to pytanie tylko Ty sam/a możesz odpowiedzieć. Ja nie wiem, ale Ty wiesz ile w Tobie pary do pokonywania trudności, czy na prawdę jeszcze Ci się chce chcieć i chce próbować?

Nie wiem też jak masz walczyć ze SWOIM wypaleniem. Ja codziennie szukam sposobów na własne; przez kilkanaście lat stworzyłam niezłe zaplecze sprawdzonych sposobów. Pozdrawiam.
panta rhei
Awatar użytkownika
Orange
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1210
Rejestracja: 26 paź 2009, 22:52
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Postautor: lala3824 » 06 lis 2010, 12:59

witam ponownie

Dziekuję za pomoc, w szczególności Orange - strzał w 10, "stres" w ostatnim czasie jest moim przyjacielem, który mnie paraliżuje, chyba się pogubiłam w tym wszystkim i nawyższa pora aby to wszystko poukładać, tak już chyba w tym życiu musi być i muszą być zawiłe drogi.
Orange, może zdradzisz kilka "sprawdzonych sposobów"?
Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam.
lala3824
 
Posty: 7
Rejestracja: 03 lis 2010, 17:17
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Orange » 06 lis 2010, 17:46

Bardzo proszę:
………spacer, bieg, miłość, rozmowy z przyjacielem, płacz, śmiech, ciepła kąpiel z olejkiem pomarańczowym i papają, świeczki zapachowe, „ostre” granie w badmintona z moim synem (uwielbiam słuchać jak rakietka i lotka tną powietrze), oglądanie różnych filmów, słuchanie muzyki różnej, czytanie książek różnych, wiersze, obniżenie poprzeczki, spacerowanie boso po trawie, zajmowanie się roślinkami w ogródku, relaksacja, rozmowy z częściami ciała, narty, fotografowanie, czekolada z „okienkiem”, masaż, sen, patrzenie na cuda natury w okół, mycie podłogi w całym domu na kolanach, las, obserwacja, babskie spotkania z moimi siostrami…………
panta rhei
Awatar użytkownika
Orange
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1210
Rejestracja: 26 paź 2009, 22:52
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Postautor: kgb14 » 06 lis 2010, 18:05

wszystko powyższe nazwałbym relaksacją po pracy i w wolnym czasie , normalna aktywnością człowieka a nie lekiem na wypalenie ale może się mylę .
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: ksb » 07 lis 2010, 3:54

facet...
ksb
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1066
Rejestracja: 19 lut 2008, 21:15
Lokalizacja: Galicja
Podziękował : 88 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Postautor: kgb14 » 07 lis 2010, 10:51

no co :?: :)...... ja robię w/w rzeczy i jeszcze sporo innych ... a nie czuje abym robił to w związku z wypaleniem
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: Orange » 07 lis 2010, 14:36

Kgb14 patrz, jak natura i normalność Cię chroni :idea:

Dorzucę jeszcze niektóre zawodowe „lekarstwa” – właściwa organizacja pracy, praca 8 godzin i koniec (przerwy w pracy na kawę, śniadanie, „świeże powietrze”, pogawędkę, śmichy-chichy), odpoczynek w weekend, urlop, szkolę się i uczę; angażuję się w pracę, wiedząc jednocześnie, że świata nie zmienię/zbawię – jestem odpowiedzialna ale nie nadodpowiedzialna, kiedy trzeba realizuję cele instytucji, kiedy mogę - realizuję cele moich podopiecznych, wprowadzam zasady i się ich trzymam, czasem je świadomie łamię; pracuję w zgodzie ze sobą, czasem się buntuję…
Staram się ODKRYWAÆ swoich podopiecznych, jestem ich ciekawa; słucham, staram się rozumieć; każdy jest JAKI¦, każdy jest INNY. Czasem jestem elastyczna, a czasem sztywna i zasadnicza; jeśli nie mam na coś wpływu nie wymagam od siebie pieron wie czego; kiedy się tak ułoży – robię tyle ile nakazuje przyzwoitość.

Pan Bosman w innych wątkach napisał coś ważnego (mam nadzieję, że nie będzie mieć nic na przeciwko, że bez zgody):

Uważność jest dokładnym przeciwieństwem rutyny


I jeszcze:
Mam swoje książki
I poezję by mnie broniły;
Jestem chroniony w mej zbroi,
Schowany w moim pokoju, bezpieczny w moim łonie.
Nikogo nie dotykam i nikt nie dotyka mnie.
Jestem kamieniem,
Jestem wyspą.

I kamień nie czuje bólu;
I wyspa nigdy nie płacze. /Simon&Garfunkel - I am a rock/


A więc lala3824 szukaj swej bezpiecznej zbroi. Powodzenia - jeśli chcesz - uda się :D
panta rhei
Awatar użytkownika
Orange
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1210
Rejestracja: 26 paź 2009, 22:52
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Postautor: lala3824 » 08 lis 2010, 21:52

Orange tylko ja nie mam tych wszystkich pieknych cech, które Ty masz, mogę tylko pozazdrościć, u mnie jest taka różnica, że gdy pojawia się nostalgia, przygnębienie - czasami nie wiem z jakiego powodu, nie potrafię się spiąć i działać, spycham na "później" i stąd zaległości, więc jak widać u mnie z tym "chcieć" jest baaardzo kiepsko; nie umiem tego wytłumaczyć, najwidoczniej taka moja natura! I przyznaje się że kryzys mam na całej lini.

Pozdrawiam.
lala3824
 
Posty: 7
Rejestracja: 03 lis 2010, 17:17
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: ksb » 09 lis 2010, 0:45

Nie daj się tej NATURZE! Uporządkuj ten bałagan, racjonalnie zorganizuj, zaplanuj; zobaczysz, jak Ci ulży, kiedy zaległości zaczną znikać zamiast się mnożyć!
ksb
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1066
Rejestracja: 19 lut 2008, 21:15
Lokalizacja: Galicja
Podziękował : 88 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Postautor: Orange » 09 lis 2010, 0:52

Lala3824 to są moje niektóre sposoby na stres, taka profilaktyka wypalenia (nie moje cechy). Każdy ma jakieś, bo stres nam towarzyszy. Szukaj, przypomnij sobie te, które Tobie dobrze służą…
Wiesz z tym Twoim „baaardzo kiepsko” „chcieć” - to ja sobie myślę, że jak komuś się chciało włączyć komputer, szukać strony, zarejestrować na jakimś forum, pisać posty, oczekiwać odpowiedzi, czytać je i jeszcze na nie odpowiadać, ba, pamiętać o etykiecie („dziękuję” i „pozdrawiam”) to chyba jest tylko „kiepsko”. Ale to moja perspektywa, rozumiem, że Ty masz „kryzys na całej linii”.
Pomyśl… posłuchaj siebie… czego teraz potrzebujesz najbardziej dla siebie; co/kto konkretnie może być pomocne; skąd się bierze ta nostalgia i przygnębienie – na co one tak rozpaczliwie zwracają Twoją uwagę; czy wolisz dalej być pogubiona, ewentualnie od nich uciec i mieć spokój na pewien czas, czy pora się odnaleźć i coś poukładać (w sobie i na zewnątrz)? Odpowiedz sobie, nie mnie.
Ja jak mam „doła” korzystam z superwizji własnej – może masz jakiegoś zaufanego psychologa / psychiatrę, który mógłby kogoś polecić.

W związku z tym co napisała ksb - naturą człowieka nie jest nostalgia i przygnębienie..
Pozdrawiam serdecznie. Małe kroki, to jednak kroki.
panta rhei
Awatar użytkownika
Orange
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1210
Rejestracja: 26 paź 2009, 22:52
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości