badanie psychiatryczne

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Re: badanie psychiatryczne

Postautor: leszek70 » 02 paź 2010, 22:34

---------- 16:45 02.10.2010 ----------

Bardzo proszę o poważne potraktowanie mojego problemu .
Mam takie pytanie w jaki sposób mogę zmusić moją żonę by przebadała się psychicznie ? czy do sądu mogę wystąpić o to ? bo zona uważa się za zdrową ale moim zdaniem jest coś nie tak z nią zniszczy rodzinę swoim zachowaniem i czynami .Jestem u kresu wytrzymałości . w maniakalny sposób kłamnie kradnie pieniądze nawet w sklepie łaszczy sie na gazetę , ucieka z domu a w domu nic nie chce robić pracować tez nie pracuje ,na mnie wymyśla różnosci i donosi na policje lub buntuje dzieci przeciw mi doprowadza do tego ze pełnoletni syn stawia sie do mnie do bicia . Przyjeżdza do nas kurator ale w swietle prawa to do mnie 2 lata temu przez te draki upilem sie i wsziadlem na motorower . prawo jazdy stracilem , lecz sad odal mi zabrał tylko na motor . dostalem wyrok w zawieszeniu ale bez nadzoru kuratora , lecz po roku moja zona zaczela robić donosy na mnie fałszywe i sad przyznał mi kuratora . kurator nie widzi zadnego rozwiązania mowi do mnie tylko ja dobrze wiem jak sprawa wyglada zona nadal mowi bzdury na mnie ale kurator podsuwa mi tylko pomysł bym wzioł rozwód . Ja jednak myśle ze jak moja zona by zaczela leczyc swoja psychike wszystko by sie naprawiło .Nigdzie nie mogę znaleść pomocy . wrecz przeciwnie zrobiono zemnie przestepce którego trzeba pilnować tak uzasadził sad ze przyznaje mi nadzór kuratora bym nie pobił zony , zony nie bije za to zona ma teraz takie pole do popisu czuje się bezkarna . O wszystkim co w domu sie dzieje informuje kuratora , ale to na nic . nie dawno zona uciekla o godz 23 do lasu nie moglem jej znalesc bylem w strachu bo pojechala ze mna gdyby jej sie cos stalo z pewnaoscia bylo by na mnie powiedzialem o tym kuratorowi ale on nawet zony nie zapytal o to . o co pyta to ile pieniedzy przeznaczylem na rodzine ile dni w pracy bylem prowadze uslugi dzialalnosci wiec moja praca nie musi sie skladac z obecnosci ilosci godzin a co do problemu ktory dreczy cala rodzine pan kutator nie zwraca na to uwagi tylko mowi ja to rozumie znam sytuacje ... zadnych pytan do zony co do jej zachowania chociaz ona jest proszona na wywiad kuratora ja nie moge w tedy slowa powiedziec bo jestem przekrzykiwany przez zone a zona jak zwykle oczernia mnie jak tylko może a pan kurator to notuje . Jak zadzwonilem do szefowej kuratorow zeby wywiad nie byl przeprowadzany w obecnosci mojej zony bo powstaje krzyk to pani kurator powiedziala tak .Wwywiad jest przeprowadzany dobrze a jak pan bedzie dzwonic do mnie na mój tel komórkowy to zgloszę to do prokuratury . Nie rozumie po co pani kurator sama dała mi swoj numer tel. proszę o pomoc .

---------- 20:34 ----------

leszek70 pisze:Bardzo proszę o poważne potraktowanie mojego problemu .
Mam takie pytanie w jaki sposób mogę zmusić moją żonę by przebadała się psychicznie ? czy do sądu mogę wystąpić o to ? bo zona uważa się za zdrową ale moim zdaniem jest coś nie tak z nią znam ja 20 lat i widze jak ona sie zachowywala a teraz jak sie zmienila z zona nawet nie mozna usiasc i porozmawiac spokojnie bo albo nie chce rozmawiac albo zaczyna wrzeszczec i zmyslac różnosci lub zmienia temat na inny robi kłótnię o moja siostre matke lub kogos innego i tak w kółko może te same tematy od 3 lat słysze nigdy jej się nie kończą kłóci się po prostu o wszystko i obwinia mnie chociaż nie miałem z tym nic wspólnego lub mowi do mnie ze gdzies tam byłem ja zaprzeczam a ona mi odpowiada a z kad mam wiedziec ze prawde mowisz jak ja nie widzialam po prostu nieraz żąda odemnie bym udowodnil jej cos czego nie robiłem czy ze gdzieś nie bylem . zniszczy rodzinę swoim zachowaniem i czynami .Jestem u kresu wytrzymałości . w maniakalny sposób kłamnie kradnie pieniądze nawet w sklepie łaszczy sie na gazetę , ucieka z domu a w domu nic nie chce robić pracować tez nie pracuje ,na mnie wymyśla różnosci i donosi na policje lub buntuje dzieci przeciw mi doprowadza do tego ze pełnoletni syn stawia sie do mnie do bicia . Przyjeżdza do nas kurator ale w swietle prawa to do mnie 2 lata temu przez te draki upilem sie i wsziadlem na motorower . prawo jazdy stracilem , lecz sad odal mi zabrał tylko na motor . dostalem wyrok w zawieszeniu ale bez nadzoru kuratora , lecz po roku moja zona zaczela robić donosy na mnie fałszywe i sad przyznał mi kuratora . kurator nie widzi zadnego rozwiązania mowi do mnie tylko ja dobrze wiem jak sprawa wyglada zona nadal mowi bzdury na mnie ale kurator podsuwa mi tylko pomysł bym wzioł rozwód . Ja jednak myśle ze jak moja zona by zaczela leczyc swoja psychike wszystko by sie naprawiło .Nigdzie nie mogę znaleść pomocy . wrecz przeciwnie zrobiono zemnie przestepce którego trzeba pilnować tak uzasadnił sad ze przyznaje mi nadzór kuratora bym nie pobił zony , zony nie bije za to zona ma teraz takie pole do popisu czuje się bezkarna . O wszystkim co w domu sie dzieje informuje kuratora , ale to na nic . nie dawno zona uciekla o godz 23 do lasu nie moglem jej znalesc bylem w strachu bo pojechala ze mna gdyby jej sie cos stalo z pewnaoscia bylo by na mnie powiedzialem o tym kuratorowi ale on nawet zony nie zapytal o to . o co pyta to ile pieniedzy przeznaczylem na rodzine ile dni w pracy bylem prowadze uslugi dzialalnosci wiec moja praca nie musi sie skladac z obecnosci ilosci godzin a co do problemu ktory dreczy cala rodzine pan kutator nie zwraca na to uwagi tylko mowi ja to rozumie znam sytuacje ... zadnych pytan do zony co do jej zachowania chociaz ona jest proszona na wywiad kuratora ja nie moge w tedy slowa powiedziec bo jestem przekrzykiwany przez zone a zona jak zwykle oczernia mnie jak tylko może a pan kurator to notuje . Jak zadzwonilem do szefowej kuratorow zeby wywiad nie byl przeprowadzany w obecnosci mojej zony bo powstaje krzyk to pani kurator powiedziala tak .Wwywiad jest przeprowadzany dobrze a jak pan bedzie dzwonic do mnie na mój tel komórkowy to zgloszę to do prokuratury . Nie rozumie zachowania pani kurator sama dała mi swoj numer tel. poprosiłem taż kiedyś o spotkanie opowiedzialem jak moja zona sie zachowuje pani kurator na koniec rozmowy powiedziała do mnie to cyt. to zesmy sobie porozmawiali pewnie bylo panu to potrzebne . proszę o pomoc co ja mam zrobic? taka sytuacja mnie nie długo zadręczy jestem jedyną osoba co utrzymuje cała rodzine a zona mnie zadrecza psychicznie , a od kiedy załatwiła mi kuratora zachowuje sie jeszcze gorzej
leszek70
 
Posty: 7
Rejestracja: 02 paź 2010, 17:53
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kesey » 04 paź 2010, 10:43

Proszę kliknąć ---> tutaj i preczytać uważnie, znajdują się tam odpowiedzi na pytania, zawarte w tym poście.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron