W jaki sposób ojciec dziecka może odzyskać prawa do syna?

Zadaj pytanie kuratorowi rodzinnemu.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

W jaki sposób ojciec dziecka może odzyskać prawa do syna?

Postautor: madzia2320022 » 15 wrz 2010, 13:23

Dzień dobry.Ja mam takie pytanie...
Mam siedmioletniego syna.Z jego ojcem rozstałam się prawie sześć lat temu i obecnie jestem w związku małżeńskim.
Gdy mój synek miał prawie trzy latka jego ojcu zostały odebrane przez Sąd prawa rodzicielskie z mojego wniosku.Ojciec dziecka w żaden sposób nie interesował się losem naszego syna,nie ingerował w jego wychowanie,jednym słowem zapomniał o jego istnieniu.Również nie łożył na jego utrzymanie i do tej pory tego nie robi przez co założyłam sprawę u komornika co mi umożliwia pobieranie alimentów z funduszu.
Obecnie ojciec mojego Dawida przebywa w zakładzie karnym.Kilka dni temu dowiedziałam się iż chce on sądownie uregulować kontakt z dzieckiem.
Moje pytanie brzmi czy jego rzekomy wniosek ma jakieś szanse na powodzenie w sądzie?
Z tego co się orientuję to w ZK sprawuje się bardzo dobrze i bardzo często wychodzi na przepustki.Czy to ma jakiś wpływ na tą sprawę?
Z góry dziękuję za pomoc.
madzia2320022
madzia2320022
 
Posty: 7
Rejestracja: 15 wrz 2010, 12:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Ultima » 15 wrz 2010, 21:49

Witaj.
"Prawa rodzicielskie" a kontakty z dzieckiem to dwie różne sprawy. Pomimo pozbawienia władzy rodzicielskiej, prawo przewiduje możliwość kontaktów rodzica i dziecka o ile Sąd takowych nie zkazał. Wniosek o uregulowanie kontaktów może zostać uwzględniony. Przy podejmowaniu decyzji -Sąd będzie miał na względzie dobro dziecka. Czy umożliwi im kontakty - nie wiem.
____________________________________________________
Analizując podobne sprawy zawsze staram się postawić w sytuacji dziecka. Dziecko zawsze pragnie mieć oboje rodziców. Jeśli nie ma kontaktu z biologicznym ojcem (a o jego istnieniu wie), im jest starsze, tym większą winą za jego nieobecność podświadomie obarcza siebie. Tak siebie. Często nawet nieregularne kontakty z ojcem który "pozostawia wiele do życzenia" mogą dać dziecku wiele dobrego. Bywają też sytuacje odwrotne. Osobiscie znam kilkoro dorastających lub juz dorosłych dzieci, które bardzo cierpiały z powodu braku kontaktów. Moim zdaniem, czasami "lepiej późno niż wcale"- ale to ogólna opinia, nie odnosząca się do tej konkretnej sprawy.
Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym. Phil Bosmans.
Awatar użytkownika
Ultima
Admin
Admin
 
Posty: 1353
Rejestracja: 01 mar 2008, 20:58
Lokalizacja: UE
Podziękował : 749 razy
Otrzymał podziękowań: 488 razy

Postautor: madzia2320022 » 17 wrz 2010, 12:41

Mam nadzieję,że Sąd weźmie pod uwagę fakt iż ojciec nigdy się nie interesował losem syna do tej pory.Naszła mnie myśl,że takie nagłe "nawrócenie"może być mu potrzebne,aby szybciej opuścić zakład karny.Boję się,że przez to ucierpi moje dziecko,bo nie sądzę,aby to zainteresowanie zostało już na zawsze.
Wierzę w to iż Sąd będzie kierował się TYLKO dobrem dziecka.
madzia2320022
madzia2320022
 
Posty: 7
Rejestracja: 15 wrz 2010, 12:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kesey » 20 wrz 2010, 0:37

Tak, ma. Możliwość kontaktu z obydwojgiem rodziców nie jest przywilejem rodziców, a przede wszystkim prawem dziecka i najprawdopodobniej sąd uwzględni taki wniosek.
Warto zatem zadbać, aby forma kontaktów, ich sposób, miejsce realizacji, częstotliwość była dostosowana do indywidualnych potrzeb dziecka i nie przewróciła jego świata do góry nogami. Także pomóc dziecku w wejściu w takie kontakty i nawiązaniu prawidłowych relacji z ojcem (zachowanie neutralnego stosunku do osoby ojca i unikanie przelewania swych negatywnych odczuć wobec niego w świadomość dziecka). Jeśli tak się nie stanie ziści się bardzo niekorzystny dla dziecka scenariusz, w którym jego udziałem stanie się konflikt lojalności- stracą na tym wszyscy zainteresowani, dziecko najbardziej.

Nasuwające się wątpliwości i obawy odnośnie intencji są w pełni zrozumiałe w wymiarze zwyczajowym, ogólnoludzkim. Trudno mi wypowiadać się czy zostaną uznane przez sąd, który rozpatruje sprawy przede wszystkim w oparciu o przepisy prawa materialnego, za przesłankę do takiego, czy też innego potraktowania wniosku o ustanowienie kontaktów- to pozostaje w wyłącznej gestii sądu.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy

Postautor: madzia2320022 » 20 wrz 2010, 11:05

Bardzo dziękuję za fachową odpowiedź.
Staram się dobrze nastawić syna,ale nie ukrywam,że jest to dla mnie trudne...Jak można mówić dobrze o człowieku,o którym tak tak naprawdę niema się dobrego zdania...(???).
Boję się bardzo tego,że właśnie tak się stanie,że dotychczasowy świat Dawida zostanie wywrócony do góry nogami.
Staram się być dobrej myśli.Nawet jeżeli ''nawrócony tata"tylko się zabawi kosztem mojego dziecka to będę musiała stawić mu czoła.
Czy w takiej sytuacji gdy np.Sąd wyznaczył terminy ''wizyt''ojca u dziecka i nie stosuje się do tego(prościej mówiąc przychodzi jak mu się chce np.raz na pół roku,bo akurat naszła go na to ochota),można w jakiś sposób zmienić postanowienia Sądu co do kontaktów?
(Szczerze mówiąc nikomu nie pozwolę traktować dziecka jak przedmiot,który się odkłada na półkę w momencie gdy już się zabawa znudzi...)
Pozdrawiam.
madzia2320022
madzia2320022
 
Posty: 7
Rejestracja: 15 wrz 2010, 12:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kesey » 21 wrz 2010, 0:17

madzia2320022 pisze:Staram się dobrze nastawić syna,ale nie ukrywam,że jest to dla mnie trudne...Jak można mówić dobrze o człowieku,o którym tak tak naprawdę niema się dobrego zdania...(???)


To prawda- właśnie to stanowi najtrudniejszy egzamin z dojrzałości i altruzimu.

Sąd może zmieniać, na wniosek stron lub z urzędu (w tym przypadku akurat na wniosek strony/stron), każde, nawet prawomocne orzeczenie w zakresie kontaktów rodzica z dzieckiem.

Pozdrawiam, miło mi, że mogłem pomóc.
Powodzenia :).
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy

Postautor: madzia2320022 » 21 wrz 2010, 11:52

Dziękuję bardzo za pomoc:)
madzia2320022
madzia2320022
 
Posty: 7
Rejestracja: 15 wrz 2010, 12:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość