Tylko dowcipy ;) - DOZWOLONE OD LAT 18!

Z życia wzięte. Nietypowe sytuacje, anegdoty, żarty - tylko na wesoło. "Smutne wątki" blokujemy bez ostrzeżenia :)

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Postautor: kgb14 » 11 lip 2012, 22:23

Na deptaku w Zakopanym reporterka pyta bace jak ważny jest dla Was seks ?
Baca odpowiada : oj ważny , bardzo wazny , jest taki wazny , ze az na 2 miejscu .
reporterka ; a co jest dla was jeszcze ważniejsze no na pierwszym miejscu ?
baca : no na pierwszym miejscu jest dla mnie jednak dupcenie :mrgreen:

¯ona wykonuje jakieś dziwne ruchy przed lustrem.
- Co ty tam robisz?!
- Æwiczę chwyty samoobrony, nigdy nie wiadomo, czy w ciemności nie napadnie mnie jakiś maniak seksualny.
- Daj spokój, aż tak ciemno to nie bywa!
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: constantine » 11 lip 2012, 23:54

Gdzieś w UE spotykają się przy wódce Polak, Rusek (sorry Rosjanin) i Norweg.
Rusek mówi:
- jak u nas na Syberii jest mróz, to wódka zamarza.
- to zimno - odpowiada chórem reszta.
Norweg:
- a u nas jak jest mróz, to nawet Golfsztrom zamarza..
Tu Polak odpala:
- i dobrze tak ¯ydowi!
Pióro może być okrutniejsze od miecza!
Pomysły MS zbliżają nas do Kosmosu...
Awatar użytkownika
constantine
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1446
Rejestracja: 06 mar 2009, 12:13
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Postautor: vedder » 12 lip 2012, 10:04

---------- 10:03 12.07.2012 ----------

Spięcie na drodze. Wkurzony facet:
- Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!
- Więcej razy od Ciebie, debilu! :D

Facet wszedł do swojej ulubionej eleganckiej restauracji i ledwo usiadł przy stole, gdy zauważył piękną kobietę siedzącą stolik obok, całkiem samą.
Zawołał kelnera i zamówił najdroższą butelkę Merlota, którą kazał dać tej kobiecie - myśląc oczywiście, że ona zgodzi się na to I będzie jego.
Kelner wziął butelkę I podał kobiecie mówiąc, że to od dżentelmena obok.
Kobieta popatrzyła na wino I postanowiła przesłać notkę facetowi.
"¯ebym przyjęła tę butelkę, musisz mieć Mercedesa w garażu, Milion dolców w banku i siedem cali w majtkach."
Facet po przeczytaniu notki postanowił odpisać.
"Dla twojej wiadomości - posiadam Ferrari Testarossa, BMW 750 i Mercedesa 600 S w garażu, ponad dwadzieścia milionów dolarów w banku, ale nawet dla tak pięknej kobiety jak ty nie obetnę sobie trzech cali. Oddaj wino!!"

---------- 10:04 ----------

Konferencja prezesów browarów, a po jej skończeniu wspomniani szefowie wybierają się do baru.
Szef browaru Okocim podchodzi i mówi:
- Proszę najlepsze piwo świata - oczywiście Okocim.
Kolejny szef zamawia:
- Poproszę najlepsze polskie piwo - Warka Strong
... Kolej na szefa Lecha, zamawia:
- Lej pan najlepsze piwo - Lecha oczywiście.
Na koniec podchodzi szef ¯ywca:
- Poproszę Colę.
Barman jest trochę zdziwiony, ale podaje colę.
Pozostali szefowie patrzą jednak na tego z ¯ywca i pytają:
- Dlaczego wziąłeś colę?
- Skoro wy nie pijecie piwa to i ja nie będę... ;)

Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka. Odcina go, aby pokazać żonie ten ewenement. Chowa go do teczki i przynosi do domu.
- Kochanie, patrz, co odkryłem!
¯ona na to:
- O Boże, Rysiek nie żyje!

Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
-Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
-No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją... :)

---------- 10:04 ----------

Małżeństwo uprawia stosunek, po czym żona do męża:
-Kochanie ja w ogóle nie mam orgazmu, nie mam z tego przyjemności... A może zatrudnimy Murzyna i będzie mi tańczył, co?
Mąż się zgodził. No i jest ten Murzyn i tańczy, małżeństwo nadal się kocha i żona znowu:
-Skarbie znowu nic, nie mam orgazmu. Mąż zrozpaczony nie wie co zrobić. Więc żona na to:
-Kochanie a może zamienisz się z Murzynem? Ty będziesz tańczył? Mąż myśli i myśli no i się zgodził. Mąż tańczy. Murzyn kocha się z jego żoną. Kobieta jeden orgazm, drugi, jęczy jak szalona. Na to wszystko mąż krzyczy:
-WIDZISZ MURZYN, TAK SIÊ TAÑCZY!!! :)

Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurzył się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki
orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim.
Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "Ale ja jestem głupi!!!"

Trzy myszy przechwalaly sie w barze, która jest wiekszym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja biore sobie trutke, dziele na porcje i wciagam nosem.
Na to druga:
- A ja ćwicze bicepsy na pułapkach.
... Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera sie do wychodzenia. Pozostale
pytaja:
- Gdzie idziesz?
- Do domu, pobzykac kota. :):):)
I DON'T TRUST NOBODY especially when they say somethin' good – Eddie Vedder
vedder
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 596
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Postautor: raskolnikow » 12 lip 2012, 12:45

---------- 12:40 12.07.2012 ----------

W Nowym Jorku pewien imigrant żydowski zgłasza się do pracy w sklepie konfekcyjnym, należącym do rodowitego Amerykanina.

- Z jakich stron pochodzisz? – pyta przyszyły pracodawca.

- Jestem Amerykaninem.

- A gdzie się urodziłeś?

- W Grodnie.

- To jak możesz być Amerykaninem, skoro urodziłeś się w Grodnie?

- A gdybym urodził się w stajni, to byłbym koniem?

---------- 12:45 ----------

Rzecz dzieje się w Ameryce. W przedziale kolejowym siedzi ¯yd, a naprzeciwko niego młody Jankes. Młodzieniec zaczyna popisywać się oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę wokół głowy ¯yda, po czym wstaje i przedstawia się:

- John Clark, mistrz świata w pluciu.

¯yd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje i przedstawia się:

- Szloma Jekeles, amator.
raskolnikow
 

Postautor: kgb14 » 12 lip 2012, 23:13

Bardzo bogaty prawnik jest zaproszony na bankiet przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił ponad milion w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny.
- Przede wszystkim - mówi prawnik - moja matka jest chora i umierająca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam 5 dzieci z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona nie ma na jedzenie dla swoich 4 dzieci...
- Bardzo mi przykro - powiedział facet z Czerwonego Krzyża - Głupio mi, że prosiłem pana o pieniądze.
Prawnik na to:
- Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?


Facet jest na pogrzebie prawnika i zaskakuje go liczba osób biorących w nim udział. Zwraca się do ludzi zgromadzonych dookoła siebie:

- Dlaczego wszyscy przyszliście na ten pogrzeb?

Odpowiada mu facet stojący naprzeciwko niego:

- Jesteśmy jego klientami.

- Wszyscy przyszliście złożyć mu hołd? Jakie to wzruszające.

- Nie, przyszliśmy się upewnić, że nie żyje.


Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika:
- co pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa?
- hmmm... no... tato...... nie wygłupiaj się......
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: kesey » 13 lip 2012, 2:21

Wchodzi atrakcyjna kobieta do pełnego pasażerów tramwaju i mówi "Ale tłok", a stojący za nią facet odzywa się na to ... "To mój".

W pewien ciepły, letni dzień, przechadzająca się po parku studentka przysiadła na ławce, na której odpoczywał sędziwy dziadunio. W krótkim czasie nawiązali oni rozmowę.
W pewnym momencie studentka pyta: "Dziadku, a ileż wy macie lat?". Starzec odpowiada: "W marcu skończyłem 84". Zdziwona dziewczyna kręcąc głową mówi: "Oj, nie dałabym, nie dałabym ...", na co dziadunio przytomnie odpowiedział: "A i ja nie śmiałbym prosić".
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1736
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy

Postautor: constantine » 13 lip 2012, 21:36

---------- 21:30 13.07.2012 ----------

Wiszą 3nietoperze na strychu. Nagle jednego wybiło do góry. Jeden z pozostałych ocknął się i mówi:
- Ty patrz! Gacek zemdlał.

---------- 21:36 ----------

Ojciec z synem poszli do lasu postrzelać z łuku. Strzelają do celu. Jedna ze strzał chybiła. Syn poszedł jej poszukać. Nagle krzyczy:
- znalazłem, ale jest problem..
- co się stało?
- trafiłeś miejscowego proboszcza w jądra!
- o Boże...
- i przy okazji przebiłeś oba policzki mamy...
Pióro może być okrutniejsze od miecza!
Pomysły MS zbliżają nas do Kosmosu...
Awatar użytkownika
constantine
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1446
Rejestracja: 06 mar 2009, 12:13
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Postautor: Kate » 13 lip 2012, 23:33

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolację do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy.
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego że dużo wypiły.
Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca.
Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją wyrzucić.
¦ciąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! Koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu.
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem: NIGDY CIÊ NIE ZAPOMNIMY, £UKASZ, IGNA¦, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SI£OWNI.
Awatar użytkownika
Kate
 
Posty: 89
Rejestracja: 28 wrz 2006, 17:24
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Natalia35 » 14 lip 2012, 12:08

Bajka z morałem.
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie sie opierdalać. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachujac jedną nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
- Co robisz sowa?
- Nic. Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widać?
- To ja też będę sie opierdalać!
Położył sie zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i
wymachuje nóżką. Przebiega drugi zajac:
- Co robisz zając?
- Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widac?
- No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Położył sobie
jedna łapkę pod głową i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi
wilk. Zjadł jednego zajaca, zjadł drugiego zająca, oblizał sie. Spojrzał do
góry i pyta sowę.
- Hej sowa, Co robisz?
- Opierdalam sie!
- A te dwa zające też sie opierdalały?
- Tak. A jakże.
Wilk chwilę pomyślał i do sowy:
- No widzisz sowa tylko będąc wysoko można sie bezkarnie opierdalać!
Nobody is perfect:)
Natalia35
 
Posty: 68
Rejestracja: 04 mar 2010, 15:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 14 lip 2012, 12:20

Pewna kobieta na 50 urodziny postanowiła zafundować sobie operację plastyczną. Wydała 15,000 dolarów, odmłodziła twarz, poprawiła wygląd piersi i była zachwycona swoim nowym wyglądem...W drodze do domu wstąpiła do kiosku po gazetę. Zanim wyszła, zapytała ekspedientki: - Mam nadzieję, że nie ma Pani nic przeciwko, że zapytam, ale jak Pani myśli - ile mam lat? - Jakieś 32 - odpowiedziała - Nie! Mam dokładnie 50! - odpowiedziała szczęśliwa kobieta Postanowiła jeszcze coś przękosić. Wstąpiła więc do McDonalda i zadała kasjerce dokładnie to samo pytanie. - Wydaje mi się, że jakieś 29... - Niee, mam 50 lat. - odpowiedziała z szerokim uśmiechem Poczuła się o wiele pewniejsza siebie, piękniejsza i z dobrym nastrojem wstąpiła jeszcze do apteki. Podeszła do lady, by kupić kilka drobiazgów... Nie mogła się powstrzymać i zadała aptekarzowi to samo pytanie. - Powiedziałbym, że jakieś 30 - odpowiedział - Mam 50, ale bardzo dziękuję! - powiedziała z dumą Podczas, gdy czekała na przystanku z zamiarem powrotu do domu, zapytała jeszcze starszego pana, który stał obok. - Proszę Pani, mam już 78 lat, mój wzrok już nie ten... Jednak kiedy byłem młody, był taki niezawodny sposób aby precyzyjnie określić wiek kobiety. Wiem, że to może źle zabrzmieć, ale musiałbym Pani włożyć ręce pod stanik. Potem powiem ile DOK£ADNIE ma Pani lat. - odpowiedział Czekali chwilę w ciszy na kompletnie pustej ulicy dopóki jej ciekawość nie wygrała. W końcu nie wytrzymała: "A co mi tam! Dawaj Pan!" Starszy mężczyzna wsunął jej ręce pod luźną bluzkę i zaczął delikatnie dotykać ją powolnymi, okrężnymi ruchami - bardzo dokładnie i ostrożnie. Zważył w dłoni każdą z piersi, po podrzucał i lekko uszczypnął sutki. ¦cisnął je do siebie i potarł jedną o drugą. Po kilku minutach takiego określania wieku powiedziała: "Okej, okej... To ilę mam lat?!" Ostatni raz ścisnął jej biust, wyciągnął ręce i powiedział: - Szanowna Pani, ma pani dokładnie pięćdziesiątkę! Kobietę aż wryło. Zszokowana zapytała: - To było niewiarygodne, jak Pan to określił? - Może Pani obiecać, że się nie zdenerwuje? - Obiecuję, że nie będę się gniewać - powiedziała - Stałem za Panią w kolejce do McDonalda! :mrgreen:
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Postautor: constantine » 14 lip 2012, 18:33

Przybywa Ulrich von Jungingen lekko spóźniony na pola grunwaldzkie. Patrzy i oczom nie wierzy: wojska polskie już się biją, tyle, że między sobą.
- O rzesz w mordę! Zaczęli bez nas.

Morał: Polakom nie potrzebni wrogowie z zewnątrz. ¦wietnie walczymy pomiędzy sobą.
Pióro może być okrutniejsze od miecza!
Pomysły MS zbliżają nas do Kosmosu...
Awatar użytkownika
constantine
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1446
Rejestracja: 06 mar 2009, 12:13
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Postautor: Aurelius » 14 lip 2012, 22:54

Wchodzi nowy do celi, a jeden ze współosadzonych pyta:
- grypsujesz?

Wystraszony nowy odpowiada:
- ale psze pana, ja w życiu żadnej gry nie zepsułem.

--------------------

Fizyk, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, aż silnik gaśnie i auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi fizyk.
- Myślę, że paliwo jest złej jakości - stwierdza chemik.
- Wsiądźmy i wysiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.

---------------------

Nowy podchodzi na siłowni do trenera:
- Trenerze, przy jakim sprzęcie powinienem ćwiczyć, żeby zrobić wrażenie na laskach?

- Przy bankomacie ...
Nasze życie publiczne i społeczne będzie przecież takie jakim go uczynimy. Nikt nie zrobi tego za nas, ale i nikt nie powinien tego robić bez nas. (...) Tylko oportuniści i ludzie leniwi sądzą, że jest inaczej, wizjonerzy i liderzy z prawdziwego zdarzenia stawiają sobie zadania i z uporem godnym słusznej sprawy dążą do ich zrealizowania.
prof. Zbigniew Lasocik

______________
Obrazek
Awatar użytkownika
Aurelius
VIP
VIP
 
Posty: 2836
Rejestracja: 17 sty 2006, 0:09
Lokalizacja: Katowice
Podziękował : 231 razy
Otrzymał podziękowań: 277 razy

Postautor: Ewwo » 15 lip 2012, 17:54

Na ławce w parku siedzi młody chłopak z dziewczyną, obok przysiadł się staruszek. Dziewczyna mizdrzy się do chłopaka i w pewnej chwili mówi : oj, boli mnie głowa. Na co chłopak- daj pocałuję i przestanie. Po czym całuje w czoło dziewczynę i pyta: i jak?
-Przestało- odpowiada dziewczę.
Za chwilę dziewczę znów mówi: oj zabolało mnie oko .
Chłopiec ponownie proponuje, że pocałuje, po czym okazuje się, że znów przestało boleć po pocałunku. Podobnie sytuacja ma się z drugim okiem, z nosem, z uchem jednym, z uchem drugim, z każdym po kolei paluszkiem.

Dziadzio przygląda się coraz bardziej zainteresowany, wierci się, kręci i w końcu nie wytrzymuje i zwraca sie do młodzieńca:

Panie, a hemoroidy też pan leczysz?
:)
Awatar użytkownika
Ewwo
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 129
Rejestracja: 12 kwie 2012, 8:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Postautor: lucinda » 15 lip 2012, 19:52

Pływa sobie facet w jeziorku, nagle widzi boję z napisem "nie płynąć dalej". Oczywiście zignorował ją i płynie dalej. Nagle czuje, że jakaś dłoń zaciska się mocno na jego klejnotach. Facet próbuje się wyrwać, ale bez powodzenia. Po chwili spod wody dobywa się głos:
- Szybka decyzja - plus dwa czy minus dwa?
Po chwil zastanowienia odpowiada:
- Plus dwa.
Coś pod wodą zaszumiało, uniósł się dym i facet przerażony odkrywa że ma dwa nowe jądra! Wypływa szybko na brzeg i myśli jak by to dało się odwrócić. Nagle wpada na pomysł: "popłynę w to samo miejsce i tym razem powiem minus dwa". Jak pomyślał tak zrobił. Gdy tylko znalazł się za boją znowu jakaś dłoń zacisnęła się między jego nogami. Spod wody dobiegł znajomy głos:
- Szybka decyzja - plus cztery czy minus cztery?...

W drodze na urlop opowiedziałam ten dowcip mężowi. ¦miejąc się głośno skwitował: o k...a 8 jaj! :lol:

Kobiety jednak różnią się od mężczyzn: ja się zastanawiałam-jak by to wyglądało, a dla facetów wybór jest oczywisty :D
Ostatnio zmieniony 13 sie 2012, 15:57 przez lucinda, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
lucinda
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 1686
Rejestracja: 06 wrz 2009, 16:04
Podziękował : 416 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Postautor: vedder » 16 lip 2012, 20:09

I DON'T TRUST NOBODY especially when they say somethin' good – Eddie Vedder
vedder
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 596
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:51
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

PoprzedniaNastępna

Wróć do Z życia wzięte

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość