Ballada o kuratorze zawodowym

Z życia wzięte. Nietypowe sytuacje, anegdoty, żarty - tylko na wesoło. "Smutne wątki" blokujemy bez ostrzeżenia :)

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Ballada o kuratorze zawodowym

Postautor: Marian Mozets » 30 wrz 2009, 8:31

Stare miał biurko, stary komputer
Piechotą na wywiad szedł
Z odwagą w sercu, z dumą na twarzy
Czy dobrze było, czy źle
Czy dobrze było, czy źle.

Jak gmina wielka , droga daleka
Pod deszczem, i w skwarze dni
Akta mu kumplem, zszywacz kolegą
Tak przewędrował sto wsi
Tak przewędrował sto wsi

A potem poszedł , na emeryturę
Za siedem gór, siedem rzek
I krzesło po nim w Sądzie zostało
Czy chcecie wierzyć, czy nie
Piosnka o biednym molu sądowym
Czy chcecie wierzyć, czy nie.

Słowa: M.Mozets (cover ballady j/n)
Melodia piosenki „Ballada o Tolku Bananie”.

:lol:
Mozets
Awatar użytkownika
Marian Mozets
 
Posty: 13
Rejestracja: 30 wrz 2009, 8:27
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Ballada o kuratorze zawodowym

Postautor: Bosman » 30 wrz 2009, 19:04

Marian Mozets pisze:
A potem poszedł , na emeryturę
Za siedem gór, siedem rzek


A ten fragment bardzo optymistyczny...
Chyba, że to jakaś prznośnia, której nie załapałem...
Bosman
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 743
Rejestracja: 15 gru 2006, 23:55
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Postautor: michalkowalczyk » 15 paź 2011, 23:24

Z życia wcięte ;)
mkow
michalkowalczyk
 
Posty: 5
Rejestracja: 15 paź 2011, 22:38
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kgb14 » 16 paź 2011, 9:36

no prawda w każdym calu ...tylko stymi górami też nie załapałem
,,Oponiarz''

,,One To-Day is Worth
Two To-Morrows''
Obrazek
Awatar użytkownika
kgb14
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 2654
Rejestracja: 30 paź 2007, 23:23
Lokalizacja: Opole
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Re: Ballada o kuratorze zawodowym

Postautor: Marian Mozets » 07 wrz 2014, 16:28

Góry, rzeki- Panowie - toż to poezyja a nie kodeks karny. Licentia poetica pozwala na różne formy przekazywania nastroju. Sprawa emerytury prozaicznie - nie jest perspektywą istotnie w dzisiejszych czasach zbyt optymistyczną. Zależy jak kto na to patrzy. Emeryturka niska. Kurator może obawiać się jak przeżyje "po" a nawet "PO". Nie szukajcie Panowie wiernych odniesień w trawestacji "Tolka Banana" - pierwszego kuratora - wolontariusza w PRL-u. Np. Meble w nowych sądach - strach usiąść - takie super nowoczesne. Komputer - czort wie gdzie się włącza i kto go kontroluje. Klimatyzacja - ziębi jak chce i też trzeba przeczytać skomplikowaną instrukcję co robić by po łbie nie dmuchało i nie spowodowało chronicznego zapalenia zatok. Do roboty nie wejdziesz jak nie masz karty kodowej. Gdzież to te sielskie czasy - gdy sędzia siedział za stołem, krucyfiks i biblia leżały obok. Wyrok zapadał często po 10 minutach. A jedna nacja przysięgając na biblię ( co niby nie będzie kłamać...) - najpierw pocierała ręką o wapienną ścianę przed salą rozpraw . Warstewka wapna pomiędzy biblią a ręką (izolacja...;-))) dawała poczucie ochrony przed karą boską w częstym krzywoprzysięstwie...
Mozets
Awatar użytkownika
Marian Mozets
 
Posty: 13
Rejestracja: 30 wrz 2009, 8:27
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz


Wróć do Z życia wzięte

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość