Świat problemów- przemoc oczyma sprawcy


2 marca 2008 | DODAŁ: kesey | KATEGORIA: Artykuły |

Z PERSPEKTYWY KURATORA SĄDOWEGO

Pracę w terenie zaczynam dzisiaj od niezapowiedzianej wizyty u Marcina K. Będzie to jego pierwszy kontakt z kuratorem sądowym po wydaniu wyroku skazującego. Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Obowiązek powstrzymywania się od nadużywania alkoholu i wywoływania awantur domowych.

Marcin na słowo kurator reaguje początkowo entuzjastycznie. Stara się przedstawić z jak najlepszej strony. Proponuje kawę, przeprasza za nieporządek pomimo, że jest czysto, wyraża ubolewanie, że musiałam fatygować się do niego, podczas gdy tylu złodziei i bandytów chodzi bezkarnie po ulicy. Zapewnia, że w jego rodzinie nie dzieje się nic złego, a cała ta sprawa była niepotrzebna i może wreszcie one (żona i córka) przekonają się o tym.
Gdy Marcin kończy, zaczynam od przypomnienia treści wyroku. To wszystko nieprawda. Dzięki mnie one wszystko mają. Nie doceniają tego, co dla nich robię. To dzielnicowy je namówił do tego żeby wnieść sprawę. A na rozprawie były same kobiety: prokurator, sędzia i ławniczki. No to musiały mnie skazać. Marcinowi przestaje zależeć na zrobieniu dobrego wrażenia. W Kodeksie jest napisane, że kurator ma mi pomóc, więc teraz czekam, kiedy wreszcie ta pomoc się zacznie!

Praca ze sprawcami przemocy domowej należy do najtrudniejszych i najmniej efektywnych. Kuratorzy sądowi są zgodni, co do tego, że w przypadku „207” (określenie pochodzi od art. 207§1 kk. – przestępstwo psychicznego lub fizycznego się nad osoba najbliższą), dotychczasowe metody pracy resocjalizacyjnej, sprawdzające się w przypadku podopiecznych skazanych za innego rodzaju przestępstwa, są niewystarczające i nieskuteczne. Przyczyn tego stanu rzeczy jest bardzo wiele i nie sposób omówić ich w tym miejscu. Z doświadczeń kuratorów wynika, iż sam fakt ukarania sprawcy (skazania prawomocnym wyrokiem) oraz oddania pod dozór przy warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności na okres próby, bardzo rzadko przyczynia się do trwałej zmiany jego zachowania oraz poprawy funkcjonowania w rodzinie. Przyjrzyjmy się, zatem działaniom, jakie podejmują kuratorzy w pracy za sprawca przemocy domowej.
Kurator może wywierać na podopiecznego presję, oczekując określonego zachowania, pod rygorem sporządzenia wniosku o zarządzenie wykonania kary i umieszczenia w zakładzie karnym. Działanie takie nie przynosi jednak zazwyczaj pożądanych efektów, a jeżeli nawet, to na krótko. Strach przed wprowadzeniem kary do wykonania sprawia, że część sprawców powstrzymuje się od stosowania przemocy fizycznej. Przemoc emocjonalna trwa jednak nadal, często wręcz nasilając się. Jednocześnie tak wymuszona zmiana zachowania nie ma trwałego charakteru. Najpóźniej, gdy znika element nacisku i perspektywa odbycia kary, w związku końcem okresu próby i ustaniem dozoru kuratora, podopieczny powraca do stosowania zachowań przemocowych.
Kurator może podejmować działania w celu zobowiązania sprawcy do podjęcia leczenia z uzależnienia od alkoholu. Zazwyczaj są to działania adekwatne i przynoszące wymierne efekty w postaci spadku nasilenia przemocy. Nie można jednak zapominać tu o kilku ważnych kwestiach. Nadużywanie alkoholu przez sprawcę nie jest przyczyną stosowania przez niego przemocy (pamiętajmy, iż podopieczni wkładają dużo pracy, aby kuratora przekonać, że jest odwrotnie). Alkohol jest tylko czynnikiem obniżającym kontrolę zachowań. Zaprzestanie jego używania, a szczególności podjęcie terapii z uzależnienia, bez wątpienia przyczynia się do redukcji czynów przemocowych. Jednakże skłonność do stosowania przemocy, rozwiązywania w ten sposób sytuacji konfliktowych, narzucania swej woli innym, pozostaje niezmieniona. Samo motywowanie podopiecznego do podjęcia leczenia z uzależnienia jest bardzo trudne, a sąd stosunkowo rzadko korzysta z możliwości nałożenia na skazanego obowiązku leczenia, już w momencie wydawania wyroku, i to nawet w sytuacji, gdy  zdiagnozowana została choroba alkoholowa. Na kuratora, zatem spada obowiązek nakłonienia podopiecznego do wyrażenia zgody na podjęcie leczenia, co z oczywistych względów, czynione już po wydaniu wyroku, jest trudniejsze. Istnieje poza tym grupa skazanych stosujących przemoc i nienadużywających alkoholu.
Kurator może podjąć także pracę z ofiarą, ucząc ją dbania o własne prawa, udzielając wsparcia i kierując na terapię dla ofiar przemocy. Pokrzywdzona może podjąć działania zmierzające do usamodzielnienia się, co często prowadzi do podjęcia decyzji o zerwaniu związku ze skazanym. Nie rozwiązuje to jednak zasadniczego problemu, jakim jest stosowanie przemocy przez podopiecznego. Tworząc nowy związek partnerski, sprawca powielać będzie dotychczasowe sposoby działania i funkcjonowania w rodzinie.
Możliwości działań podejmowanych przez kuratorów są, więc bardzo ograniczone, a ich efektywność niewielka. Kuratorzy uznali w tej sytuacji za konieczne, znalezienie takich form i sposobów pracy ze sprawcą, które zapobiegałyby nawrotom aktów agresji i powrotności do przestępstwa.

W roku 2001 na zaproszenie Fundacji im. St. Batorego przyjechał do Poznania pan Marek Prejzner z Polish-American Association w Chicago, prezentując Programu z Duluth. Był to pierwszy poznany przez nas program stanowiący ofertę skierowaną bezpośrednio do naszych podopiecznych – mężczyzn stosujących przemoc wobec partnerek. W seminarium poświęconym prezentacji programu wzięło udział czworo kuratorów Sądu Rejonowego w Poznaniu. W oparciu o „Program z Duluth” powstał „Program Edukacyjno – Korekcyjny dla Sprawców Przemocy Domowej” realizowany przez uczestników seminarium.
Mając pełną świadomość złożoności przyczyn, które tkwią u źródeł przemocy domowej, realizując Program koncentrujemy się na rozumieniu przemocy jako zjawiska wyuczonego i kształtowanego społecznie oraz wzmacnianego kulturowo. Pozwala to na przyjęcie założenia, że poddając sprawcę odpowiednim oddziaływaniom można niejako „oduczyć” go przemocy.
Naczelnym celem Programu jest redukcja zachowań agresywnych, kształtowanie postawy partnerstwa i szacunku wobec kobiet oraz przyjęcie odpowiedzialności za popełnione czyny przemocowe. Dążymy do zmiany przekonań sprawcy na temat przemocy i pogłębienia jego samoświadomości. Uczymy umiejętności kontroli zachowań.
Do Programu kwalifikowani są skazani prawomocnymi wyrokami za przestępstwo z art. 207 par. 1 kodeksu karnego (lub inne przeciwko rodzinie i opiece, ze stwierdzeniem sprawstwa przemocy), zarówno korzystający z warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, jak i odbywający karę oraz warunkowo przedterminowo zwolnieni z odbycia reszty kary. Do udziału w Programie w warunkach wolnościowych (przy warunkowym zawieszeniu kary lub warunkowym zwolnieniu) osoby skazane kierowane są przez sąd lub kuratorów sądowych. W warunkach izolacyjnych (w zakładzie karnym) skazanym propozycję udziału w Programie przedstawiają psycholodzy w porozumieniu z wychowawcami. Kandydaci do udziału w Programie muszą być zdrowi psychicznie oraz zachowywać abstynencję od alkoholu lub innych środków odurzających. Program realizowany jest w grupach liczących optymalnie od ośmiu do dwunastu osób. Obejmuje dwie sesje indywidualne i jedenaście sesji grupowych.  Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, czas trwania jednej sesji wynosi sześć godzin dydaktycznych. Program w takim kształcie dostosowany jest przede wszystkim do realizacji w warunkach izolacyjnych. Ze względu na dużą rotację skazanych nie ma możliwości prowadzenia w zakładzie karnym zajęć przez okres sześciu miesięcy. W systemie sześciomiesięcznym można prowadzić program w warunkach wolnościowych, czas trwania jednej sesji wynosi wtedy trzy godziny. Program można realizować zarówno w systemie zamkniętym, w grupach o stałym składzie osobowym pracującym w jednym cyklu, trzynastu lub odpowiednio dwudziestu sześciu sesji, jak również w systemie otwartym – w trakcie trwania Programu do grupy dołączają nowi uczestnicy, każdy pozostaje w Programie przez czas trwania trzynastu lub dwudziestu sześciu sesji. Zajęcia w każdej grupie prowadzą kobieta i mężczyzna. W grupach korekcyjnych dla sprawców przemocy, ze względu na duży poziom zaprzeczania i manipulacji ze strony uczestników konieczne jest prowadzenie zajęć przez dwie, ściśle współpracujące ze sobą osoby. Praca w duecie: kobieta i mężczyzna, jest korzystna z uwagi na fakt, iż relacja pomiędzy prowadzącymi staje się dla uczestników modelowym przykładem komunikacji partnerskiej. Obecność kobiety podczas pracy korekcyjnej staje się dodatkowym czynnikiem konfrontującym, ważnym w procesie zmiany zachowania.
Program ma charakter edukacyjno-korekcyjny. W części edukacyjnej koncentrujemy się na przekazaniu szeroko pojętej wiedzy na temat zjawiska przemocy, część korekcyjna ukierunkowana jest na zdobycie umiejętności niestosowania przemocy, trening umiejętności społecznych i asertywności oraz naukę konstruktywnego rozwiązywania sporów i korzystania ze wsparcia społecznego.
Warunkiem przyjęcia do Programu jest przyznanie się kandydata do stosowania przemocy wobec partnerki.

Chociaż w rozmowach indywidualnych z pracownikami Programu, mężczyźni kierowani do udziału w nim, przyznają się do sprawstwa przemocy, to już podczas pierwszych zajęć część z nich wycofuje się z tej deklaracji. Tak było z Piotrem, który mając dokończyć zdanie: Jestem sprawcą przemocy gdyż… napisał: nigdy nie byłem sprawcą przemocy, jeśli chodzi o dzieci i kobiety jedynie w sytuacji bez wyjścia. Nie chciał rozmawiać o stosowaniu przez siebie przemocy, bardzo chętnie natomiast rozmawiałby o przemocy w ogóle i kolosalnej pomyłce, jaką jest jego obecność w programie. Jego małżeństwo  jest takie jak wszystkie. Na pytanie czy uderzyłeś kiedykolwiek swoją partnerkę? Nie odpowiedział. Nie chciał niczego zmienić w swoim małżeństwie. Zrezygnował z pracy w grupie. Z kolei Jakub, zdanie: Jestem sprawcą przemocy gdyż..,. rozwinął następująco: wielokrotnie ubliżałem żonie, mówiłem, że jest złą żoną i matką, nie dba o mnie i o dzieci, w ogóle niczego nie robi. Rozbijałem w jej obecności różne przedmioty (talerze, szklanki, wazony) żeby ją wystraszyć i pokazać, że musi mieć się na baczności. Kilka razy ją uderzyłem w twarz. Działo się to często pod wpływem alkoholu i bardzo tego żałuję.

Podczas sesji indywidualnych uczestnik zostaje zapoznany z celami i przebiegiem programu. Prowadzący natomiast zapoznają się szczegółowo z sytuacją rodzinną i prawną skazanego. Przyjęcie do Programu jest potwierdzone zawarciem kontraktu na aktywny udział w sesjach grupowych. Uczestnik wypełnia następnie czterdziestoczteropunktowy „kwestionariusz historii przemocy”, którego celem jest dokonanie wstępnej diagnozy problemu. Kwestionariusz służy ponadto analizie i rozpoznaniu sygnałów czasowych, sytuacyjnych i fizycznych, towarzyszących aktom przemocy. Stanowi wstęp do opracowania indywidualnego „Planu Bezpieczeństwa” a w dalszej części Programu jest wykorzystywany do analizy cykliczności przemocy i poznania dynamiki własnych zachowań przemocowych.
Istotnym etapem pracy jest ukazanie cykliczności przemocy, gdyż sprawca traktuje przemoc jako odosobnione akty agresji, nie zauważa ciągłości i zależności pomiędzy nimi. Zrozumienie tego mechanizmu pozwala na skuteczniejsze zapobieganie nawrotom ataków.
Realizując „Plan Bezpieczeństwa” zadaniem uczestników jest rozpoznanie, jakie sytuacje są dla nich potencjalnymi wyzwalaczami agresji, które sygnały płynące z ciała informują o nadchodzącym ataku i w oparciu o tę wiedzę stworzenie planu działania alternatywnego dla zastosowania przemocy, rodzaju „instrukcji”: jak postępować, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia aktu agresji.

Lech był bardzo zdziwiony, gdy uświadomił sobie, że zazwyczaj jest agresywny w poniedziałek wieczorem. Podczas zajęć wyznał: wcześniej nie dostrzegałem tego, wściekłość przychodziła sama, nie wiadomo skąd i dlaczego. Odkrył, że poniedziałek jest dla niego dniem, w którym musi stanąć twarzą w twarz z faktem braku pracy, to dzień, w którym musiał odpowiedzieć swojej partnerce na pytanie, z czego będziemy żyć. Zauważył również, że jego ciało „ostrzega” go o mogącym nastąpić ataku agresji, zaczyna czuć panikę, drżą mu ręce. Mając tę wiedzę zaplanował, co będzie robił w poniedziałek, aby zmniejszyć napięcie. Zaproponował, że już z rana pójdę do pośredniaka zapytać czy nie ma jakiegoś zatrudnienia, potem popytam wśród znajomych czy nie mieliby jakiejś chociażby niewielkiej pracy. Nawet, jeżeli nic się nie trafi Lech wierzy, że będzie spokojniejszy gdyż będzie wiedział, że zrobił wszystko, co w jego mocy, aby znaleźć pracę i będzie mógł spojrzeć swojej partnerce prosto w oczy.

Jednym z elementów „Planu Bezpieczeństwa” jest nauka umiejętności stosowania tzw. przerwy na ochłonięcie. Celem skorzystania z przerwy jest rozładowanie napięcia, które gromadzi się w czasie trwania konfliktu, tak żeby można było nadal prowadzić rozmowę w sposób nieraniący (fizycznie i słownie) drugiej osoby zaangażowanej w konflikt. Nabycie umiejętności stosowania przerwy ułatwia zapobieżenie aktom przemocy, dlatego zalecane jest wprowadzenie tego elementu w początkowym etapie Programu. „Plan Bezpieczeństwa” podlega stałej ewaluacji a jego skuteczność poddawana jest ocenie w trakcie trwania Programu.
Kolejnym elementem Programu jest przekazanie wiedzy na temat, czym jest przemoc, jakie są jej rodzaje, formy i dynamika; grupa w toku swobodnej dyskusji tworzy definicję przemocy, do której odwoływać się będziemy w trakcie dalszej pracy. Przemoc rozumiemy jako działanie intencjonalne a jej dokonanie jako akt świadomego wyboru. Członkowie grupy często postrzegają przemoc jako spontaniczną reakcję na sytuację, podczas której chwilowo stracili kontrolę, lub jako zrozumiałą reakcję na sytuację, podczas, której byli źli.
Następnie koncentrujemy się na ujawnieniu negatywnych norm i wzorców kulturowych wykorzystywanych do wspierania postaw dominacji, władzy i kontroli sprawcy nad ofiarą. Analizie podlega także rola stereotypów na temat tożsamości mężczyzny, ról „męskich” i „kobiecych”. Przyswajanie wiedzy odbywa się w sposób aktywizujący uczestników, m.in. poprzez prowadzenie otwartej dyskusji oraz odwoływanie się do indywidualnych doświadczeń.

Mam 45 lat i byłem aresztowany w zeszłym miesiącu za napaść na moją żonę. Byłem agresywny w przeszłości, ale tym razem naprawdę ją zbiłem. Nie wiedziałem, co się dzieje – wszystko się nałożyło. To znaczy, wychowywałem się w specyficzny sposób. No wiecie, że mężczyzna jest panem swojego domu. To znaczy pracowałem ciężko całe swoje życie żeby prowadzić dobry dom dla żony i dzieci. Nie sądzę, żebym był niesprawiedliwy wracając do domu i oczekując żeby było czysto, dobre jedzenie, zrozumienie i szacunek do mnie. Odkąd nastała ta wolność kobiet, ona mnie próbowała zmienić – to znaczy, co powinienem robić – jak mogą być dwie głowy domu? Po prostu się nie zgadzam z tymi wszystkimi zmianami. (wypowiedź zaczerpnięta z materiałów Polish American Association).

Przyjmujemy założenie, iż sprawca jest odpowiedzialny za czyny, których dokonuje i musi tę odpowiedzialność zaakceptować. Nie jest jednak odpowiedzialny za normy, które zostały mu wpojone. Związki oparte na wyższości mężczyzny nad kobietą są często akceptowane społecznie a postawa dominacji wspierana kulturowo. W tym kontekście kluczowy element w procesie zmiany, stanowi zrozumienie, iż celem stosowania przemocy, jest uzyskanie przez sprawcę władzy i kontroli nad ofiarą.
W dalszej części Programu szczegółowej analizie podlegają następujące zagadnienia:
• przemoc fizyczna- zaprzestanie jej stosowania
• zastraszanie- zachowania niezastraszające
• poniżanie-zachowania nacechowane szacunkiem
• izolowanie-wsparcie i zaufanie
• minimalizowanie, zaprzeczanie, obwinianie jako taktyka kontroli-szczerość i odpowiedzialność
• przemoc seksualna-poszanowanie seksualności
• wykorzystywanie męskich przywilejów, przemoc ekonomiczna-partnerstwo w związku
• groźby i wymuszenia-negocjowanie i sprawiedliwość
Podstawowe narzędzie na tym etapie pracy stanowi „Kwestionariusz kontrolowania” zawierający następujące punkty:
1. Działanie (opis sytuacji i działania, w których sprawca użył przemocy w celu kontrolowania swojej partnerki; wypowiedzi, gesty, ton głosu, kontakt fizyczny, wyraz  twarzy)
2. Intencje (co chciał sprawca, aby wydarzyło się w danej sytuacji?)
3. Przekonania (jakie przekonania stoją za czynami i intencjami sprawcy?)
4. Uczucia (jakie uczucia towarzyszyły sprawcy?)
5. Umniejszanie znaczenia, zaprzeczanie i obwinianie (w jaki sposób sprawca umniejszał znaczenie lub zaprzeczał swoim czynom lub obwiniał partnerkę?)
6. Skutki (jaki był wpływ czynów sprawcy na niego samego, na partnerkę, na innych?)
7. Używanie przemocy w przeszłości (jaki wpływ na obecną sytuacje miało wcześniejsze używanie przez sprawcę przemocy?)
8. Zachowanie niekontrolujące (co sprawca mógłby zrobić inaczej?)
(na podstawie materiałów Polish American Association)
Posługiwanie się kwestionariuszem służy analizie własnych zachowań przemocowych, stanowiąc zasadniczą część pracy psychoedukacyjnej. W celu nabycia umiejętności konstruktywnego rozwiązywania sytuacji konfliktowych realizujemy ćwiczenia w parach oraz odgrywanie ról.
Kolejnym etapem pracy jest nauka rozpoznawania i nazywania uczuć oraz stanów emocjonalnych, oddzielenie złości jako naturalnej emocji od jej form zniekształconych typu sarkazm, mściwość, karanie.
Sesje końcowe poświęcone są nauce nowych konstruktywnych zachowań będących alternatywą dla zachowań przemocowych. Służą temu wykłady oraz ćwiczenia poświęcenie między innymi zachowaniom asertywnym, nowym sposobom rozwiązywania problemów, zasadom sprawiedliwej kłótni oraz nauce umiejętności prawidłowej komunikacji. Uczestnicy przechodzą trening umiejętności aktywnego słuchania, poznają podstawowe zasady negocjacji i zasady właściwego rozwiązywania sporów. Ważnym elementem na tym etapie pracy jest wskazanie klientom możliwości korzystania ze wsparcia społecznego w celu zapobieżenia ich izolacji i wykluczeniu.
Podsumowującym tematem zajęć jest przyjęcie przez sprawców pełnej odpowiedzialności za popełnione czyny. To etap pracy, w którym uczestnik winien przyjąć odpowiedzialność za popełnione przez siebie akty przemocy i być gotowym do poniesienia konsekwencji ich dokonania oraz zadośćuczynienia ofierze (ofiarom), odejść od zaprzeczania aktom przemocy i minimalizowania ich, obwiniania partnerki oraz stosowania innych mechanizmów obronnych. Jest to czas, kiedy uczestnik uzyskuje kontakt z uczuciem winy, wstydu i żalu. Jest empatyczny wobec ofiar.

Maciej, w wypełnionym kwestionariuszu odpowiedzialności napisał wiem ,że moja żona nie musi mi wybaczyć i może nie chcieć, żebym zamieszkał z nią i dziećmi po opuszczeniu zakładu karnego. Chcę ją przeprosić i powiedzieć, że za stosowanie przemocy wyłącznie ja ponoszę odpowiedzialność, a ona niczemu nie była winna, choć często wmawiałem jej, że to wszystko jej przez nią. Poinformuję też o tym jej rodziców i naszych wspólnych znajomych.

Program Edukacyjno – Korekcyjny wprowadzony został w 2002 roku. Do tej pory przeprowadzono siedem jego edycji: pięć w warunkach izolacyjnych, wśród skazanych odbywających kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Koziegłowach oraz Areszcie Śledczym w Poznaniu oraz dwie w warunkach wolnościowych, wśród skazanych z warunkowym zawieszeniem wykonania kary oraz podopiecznych Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka”. Program dał nam nowe możliwości oddziaływania na podopiecznych, zaobserwowaliśmy następujące zmiany w postawach i zachowaniach uczestników: wzrost krytycyzmu wobec zachowań przemocowych, osłabienie mechanizmów obronnych, zwiększenie szacunku i empatii wobec kobiet. Uczestnicy jako korzyści dostrzegane przez siebie wymieniali przede wszystkim: poprawę relacji z partnerkami, nabycie wiedzy na temat przemocy i sposobów jej przeciwdziałania, możliwość analizy własnych zachowań.

Agnieszka Rusińska, Piotr Wojnowski

Artykuł ukazał się w piśmie „Świat Problemów” Nr 3 (146), Warszawa 2005

* * * * *